Menu
Mińsk Białoruś

Weekend w Mińsku stolicy Białorusi

Weekend w Mińsku, stolicy Białorusi? A dlaczego nie? Kraj naszego wschodniego sąsiada, nie ma u nas, co prawda, „dobrej prasy”, uważany jest za po sowiecki skansen, nie kusi słynnymi zabytkami czy muzeami, ale zapewniam, że warto go odwiedzić i poznać.

Miasto nad niewielką rzeką Swisłoczą, prawym dopływem Berezyny, w przeszłości było ważnym, chociaż lokalnym ośrodkiem Wielkiego Księstwa Litewskiego, a od Unii Lubelskiej 1569 r. Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z roku 1067. Od 1101 r. był stolicą księstwa mińskiego, zaś około 1300 r. wszedł w skład  W.Ks.Lit. Kościół farny ufundował w nim w 1390 r. król Władysław Jagiełło, a miejskie prawa magdeburskie nadał, w 1499 r., Aleksander Jagiellończyk. Do imperium rosyjskiego włączono go po II rozbiorze Polski, w roku 1793.

DWUMILIONOWA METROPOLIA

I poza, krótkim epizodem w latach 1919-1920, już do niej nie wrócił. Był kilkakrotnie niszczony: przez Tatarów, Rosjan, pożary, ale odradzał się jak mityczny ptak Feniks z popiołów. Także po II wojnie światowej, podczas której został zrównany z ziemią w skali porównywalnej z lewobrzeżną Warszawą. Ale również został odbudowany i rozwinął się w blisko już 2-milionową (!) metropolię, w której mieszka przeszło co piąty obywatel 9,5-milionowej Białorusi. Gdy po raz pierwszy byłem w Mińsku w 1957 r., w 13 lat po zakończeniu tam działań wojennych, stały już, vis a vis dworca kolejowego, Wrota Miasta.

Kilkunastopiętrowe wieżowce w stylu „stalinowskiego empiru”, który znałem już z naszej MDM – Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej i Nowej Huty. Zapoczątkowują one główną arterię centrum miasta, obecny Prospekt Niezawisimosti (Niepodległości) prowadzący do placu Zwycięstwa (Pobiedy). Nadal wówczas, chociaż jego nazwę zmieniono trzy lata wcześniej, Kruhła płoszcza (Plac Okrągły), ze stojącym pośrodku 38-metrowym obeliskiem. I dalej przez, już nie pamiętam, chyba plac Lenina, obecnie też Niepodległości, z monumentalnym Domem Rządowym z początku lat 30-tych, pomnikiem Lenina z 1933 r. i „Czerwonym kościołem” św. św. Szymona i Heleny z początku XX wieku.

BAROK, SOCREALIZM, FUTURYZM

Zdumiewająca na owe czasy była szerokość nowych arterii wytyczonych przez ruiny miasta. Dzięki czemu i obecnie nie są one tak zapchane pojazdami, jak np. w Warszawie. Kolejne pobyty w Mińsku pozwoliły mi zauważać rozwój, także terytorialny, miasta i nową w nim architekturę. Także futurystyczną, jedną z najniezwyklejszych na świecie pod względem kształtu i konstrukcji, stojącą na wschodnim obrzeżu miasta Bibliotekę Narodową, zbudowaną już w XXI wieku. Socrealistyczna architektura w Mińsku może się podobać lub nie, ale z detalami dekoracji podświetlonymi wieczorem setkami światełek, robi wrażenie.

Są również w centrum nowocześniejsze budowle, ale głównym celem turystów dawne Górne i Dolne Miasto oraz przedmieścia: Troickie i Rakowskie. Zachowało się tam, zostało zrekonstruowanych lub odbudowanych, kilka zabytkowych budowli. Na dawnym Górnym Rynku, dziś placu Wolności (Swobody) stoi wzniesiona na początku XXI w. replika ratusza zburzonego w roku 1857. Za nim dawny barokowy klasztor i kościół jezuitów z początku XVIII w, obecnie katedra katolicka p.w. NMP. Też, jak miasto, o burzliwej przeszłości, zwłaszcza w czasach komunistycznych.

POLONIKA

Po drugiej stronie rynku stoi tzw. Gościnny Dwór, a w jego pobliżu dwa inne barokowe kościoły. Należący w przeszłości do bernardynek, przekształcony w sobór prawosławny p.w. Świętego Ducha. Z zachowaniem jednak wielu elementów katolickiego wnętrza. Oraz dwu strzelistych, 35-metrowych, widocznych z daleka wież, tak nietypowych dla świątyń prawosławnych. Wiernych i pątników do katedry przyciąga zwłaszcza ikona Matki Bożej Mińskiej, Natomiast w byłym klasztorze urządzono chyba bibliotekę. Archiwa zaś, po zamknięciu go po Powstaniu Styczniowym, w pobliskim kościele św. Józefa i klasztorze bernardynów.

W tym regionie miasta stoi również dom, w którym mieszkał młody Stanisław Moniuszko z rodzicami. A także parterowy, drewniany Dwór Wańkowiczów z początku XIX wieku, obecnie filia Muzeum Sztuki. Są też na obrzeżach Mińska dwa dawne pałace tego rodu. Obok Domu Moniuszków stał klasztor i kościół bazylianek. Ten drugi chyba już został odbudowany, bo podczas mojego ostatniego tam pobytu prace były bardzo zaawansowane. W historycznych budynkach białoruskiej stolicy mieszczą się przeważnie muzea. Ciekawy, z okresu międzywojennego, jest gmach opery (Narodowego Akademickiego Teatru Wielkiego Opery i Baletu) oraz wiele innych.

LOSY ZABYTKÓW

Z zabytków zachowały się także m.in. Sobór św. św. Piotra i Pawła z XVII w., cerkwie: Marii Magdaleny i Aleksandra Newskiego oraz zrekonstruowana barokowa, unicka z XVII w. św. Ducha. Ponadto Synagogi: Kitajewska z 1874  i Chóralna z 1906 r. I kilka innych budynków, w tym kamienic czynszowych z początku XX w. Długa jest lista zabytków, które nie zachowały się. Kilka kościołów zburzono w XIX w, zwłaszcza po Powstaniu Styczniowym. Ale i dopiero po II wojnie światowej. M.in. kościół i klasztor dominikanów z XVII wieku w 1950 r., kościół benedyktynek z 1640 r. w roku 1964.

Natomiast monaster Preobrażeński z początku XVII w po roku 1950, a w 10 lat później Synagogę Chłodną z 1590 r. Mińsk był bowiem miastem przede wszystkim… żydowskim. W roku 1853 mieszkało w nim 13800 wyznawców judaizmu, 7400 katolików i 3500 prawosławnych. Z wielu innych atrakcji „w sam raz” na weekend, lub krótszy pobyt, obok muzeów, teatrów, parków i innych terenów zielonych, oraz, oczywiście, licznych restauracji i barów z kuchnią białoruską, rosyjską, egzotycznymi i międzynarodową, a także kawiarni i klubów, chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden temat wart uwzględnienia.

POMNIKI I ULICZNE RZEŹBY

To mińskie pomniki i uliczne rzeźby. Bogato ilustrowany przewodnik po nich w językach: rosyjskim i angielskim zawiera ich ponad 30. Niemal wyłącznie odlanych z brązu, z jedynym wyjątkiem kamiennej „Gołubki” (Gołębicy) – kobiecego aktu w Centralnym Ogrodzie Botanicznym. Są w mieście pomniki, m.in. wspomniany już międzywojenny Lenina, dziwne, że pominięty w tym przewodniku. Oraz pisarzy, poetów i artystów. Białoruskich: Jakuba Kołasa, Janka Kupały, Franciszka Skoryny, Maksyma Bohdanowicza, Jazepa Drozdowicza.

Naszego Adama Mickiewicza siedzącego na ławce, opartego o ozdobną balustradę, na skwerze jego imienia koło dawnych murów miejskich. Rosyjskich: Aleksandra Puszkina i Maksyma Gorkiego. Dwie kolumny. Wspomniana już Zwycięstwa oraz Partyzantów. Piękny zespół architektoniczno – rzeźbiarski o kształcie świątyńki na Wyspie Męstwa i Łez poświęcony Białorusinom poległym w wojnie w Afganistanie. „Archanioł Michał” przed „czerwonym kościołem”. I cala seria rzeźb ulicznych, z których tylko jedna jest zabytkiem z 1874 r.: „Chłopczyk z łabędziem” na parkowej fontannie.

PODRÓŻ W CZASIE W GODZINĘ, BEZ WIZY

Uwagę przyciągają zwłaszcza „Młodość” i trochę socrealistyczne „Pory roku”. „Kupidony” na Rotundzie, „Orfeusz”. A zwłaszcza akt „Dziewczynka z sową”, „Dziewczyna z parasolem”, świetna „Dorożka” przed ratuszem, ulubione miejsce fotografowania się turystów. Ponadto „Koń”, Parking” – chłopiec w XVIII-wiecznym stroju i kapeluszu trzymający konika przywiązanego do belki, „Przekupka z wróblami”, „Dama z pieskiem”, „Pocztylion”, „Uliczny fotograf”, „Daj zapalić” czy „Architekt”. Rozmieszczone są one na placach, skwerach i w parkach, w większości w ścisłym centrum miasta.

Weekend w Mińsku pozwala też znaleźć się na krótko nie tylko wśród, m.in. socrealistycznej architektury, ale i epoce zaliczanej u nas do już bezpowrotnie minionej przeszłości. Pospacerować po ulicach i placach Lenia, Marksa, Dzierżyńskiego, Kirowa, Tuchaczewskiego, Uljanowa, Sowieckiej i niezliczonych o podobnych nazwach. Zobaczyć jak żyje to miasto i jego mieszkańcy naprawdę, a nie w jednostronnych, wypaczonych obrazach, jakie serwują niekiedy nasze media. Argumentem „za” weekendem w Mińsku może też być podróż do niego bez wizy, o ile przylatuje się samolotem. W około godziny z Warszawy.

tekst i zdjęcia: Cezary Rudziński

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

  • Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020