Menu
Robert Lewandowski

Robert Lewandowski – z Delty Warszawa do Bayernu Monachium

Cztery bramki strzelone Realowi Madryt, pięć goli w dziewięć minut, najlepszy strzelec w historii reprezentacji Polski, a od niedawana także w historii całej ligi niemieckiej. Szczególnie to ostatnie osiągnięcie sprawia, że Roberta Lewandowskiego możemy określać mianem żywej legendy Bundesligi. Polak jest także już uważany za jednego z najlepszych napastników w historii całej piłki nożnej, a przecież przed nim jeszcze kilka (oby jak najwięcej) lat profesjonalnej gry! Strach pomyśleć, co jeszcze jest w jego zasięgu. Obecnie cały świat z podziwem patrzy na kolejne rekordy osiągane przez Polaka, lecz któż przed laty odważyłby się skorzystać z promocji bukmacherskiej i postawić na to, że Robert będzie w stanie zajść tak daleko? Z tej okazji warto przypomnieć sobie przebieg jego barwnej i efektownej kariery.

Bramka nr. 1 w barwach Delty

Było kwietniowe popołudnie 2005 roku, kiedy kibice zgromadzeni na boisku przy ulicy Jeziornej 2 w Warszawie, na którym Delta Warszawa podejmowała KS Łomianki, stali się świadkami historycznej chwili. Młody Robert Lewandowski strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza gości, zdobywając tym samym swoją pierwszą bramkę w seniorskiej karierze. Tego gola oglądało wtedy ok. 250 widzów i zapewne nikt z nich wtedy nawet nie przypuszczał, że właśnie patrzy na przyszłego napastnika wielkiego Bayernu Monachium.

Robert Lewandowski trafił do Delty na przełomie 2004 i 2005 roku. Przeskok z juniorów do dorosłej piłki nie był dla niego zbyt bolesny, jednak kondycja nie pozwalała mu od razu grać pełnych spotkań. I choć szybko dostrzeżono liczne zalety Roberta, takie jak: przebojowość, waleczność, umiejętność odnalezienia się w polu karnym, to było także kilka zastrzeżeń. Głównie kiepska skuteczność oraz brak dyscypliny taktycznej. Robert jednak od samego początku swojej kariery wykazywał się ogromnym profesjonalizmem i bardzo szybko się uczył. Ten fakt oraz problemy sportowe Delty, który spisywała się zdecydowanie poniżej oczekiwań, sprawiły, że zaczął rozglądać się za zmianą otoczenia. Miał szczęście, że już wtedy zainteresował się nim klub z wyższej półki rozgrywkowej, jakim był Znicz Pruszków.

Znicz Pruszków i Lech Poznań

W latach 2006/2007 Lewandowski rozegrał swój pierwszy sezon w Zniczu Pruszków. To właśnie w podwarszawskim klubie jego kariera zaczęła nabierać tempa. W pierwszym sezonie strzelił 15 bramek i został królem strzelców III ligi. To dało również awans drużynie do II Ligi. Tam Lewandowski zdobył kolejnych 21 goli, a Znicz do samego końca bił się o awans do pierwszej fazy rozgrywkowej. Ostatecznie celu nie udało się osiągnąć, ale talent młodego Lewandowskiego dostrzegły różne kluby z Ekstraklasy, m.in. Lech Poznań.

„Sam zdecydowałem że chcę iść do Lecha. Coś w środku mi mówiło że jest to klub w którym najbardziej się rozwinę, gdzie mogę najwięcej osiągnąć. To był tak naprawdę najlepszy moment bym poszedł do Ekstraklasy” – przyznaje po latach Robert. Z Lechem osiągnął wszystko w polskiej lidze. Wtedy również otrzymał swoje pierwsze powołanie do reprezentacji Polski.

Snajper z Dortmundu

Zanim trafił do Niemiec, „Lewym” interesowały się kluby z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Jeszcze przed sezonem 2008/2009, jego ówczesny agent Cezary Kucharski oferował piłkarza Sportingowi Gijón a także Realowi Saragossa. Pierwszym angielskim klubem, który chciał pozyskać Lewandowskiego, był m.in. słynący ze świetnej sieci skautów West Bromwich Albion, a potem także Blackburn Rovers i Tottenham. Ostatecznie żaden z tych klubów nie złożył zadowalającej oferty za Roberta. Zrobiła to za to Borussia Dortmund. W 2010 roku Robert Lewandowski został oficjalnie piłkarzem niemieckiego giganta, podpisując z nim 4 letni kontrakt. Wtedy też w Dortmundzie narodziło się słynne polskie trio: Lewandowski – Błaszczykowi – Piszczek, które, gdy wszyscy trzej byli  w formie, stanowiło o sile drużyny. 22 sierpnia Robert Lewandowski zadebiutował w Bundeslidze, zaś niespełna miesiąc później, 19 września 2010 roku, w wygranych 3:1 Derbach Zagłębia Ruhry z FC Schalke 04, zdobył swojego pierwszego gola.

W kolejnych sezonach Robert konsekwentnie powiększał swój dorobek bramkowy, strzelając gole największym gigantom takim jak Bayern, Arsenal, czy Real Madryt. Temu ostatniemu w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów Lewandowski strzelił 4 bramki, czym praktycznie rozstrzygnął losy dwumeczu i zapewnił swojej drużynie grę w wielkim finale. Lewandowski z 12. golami został także wice-królem strzelców tamtej edycji Ligi Mistrzów, ustępując tylko Cristiano Ronaldo.

Łącznie w barwach Borussii Lewandowski rozegrał 187 meczów, w których strzelił 103 gole i zanotował 43 asysty. W tym czasie Borussia Dortmund dwukrotnie została mistrzem Bundesligi, okazując się lepsza od swojego odwiecznego rywala Bayernu Monachium. Gdy kontrakt Lewandowskiego w Dortmundzie dobiegł końca, Bawarczycy wykorzystali okazję i złożyli ofertę nie do odrzucenia aktualnemu królowi strzelców. Roberta skusiły bardzo korzystne warunki ekonomiczne oraz sportowe (trenem Bayernu był wówczas jeden z najbardziej rozchwytywanych trenerów na rynku – Josep Guardiola).

„LewanGOLski” – legenda Bundesligi

To właśnie pod wodzą katalońskiego trenera w barwach Bayernu Lewandowski Robert stał się piłkarzem kompletnym i gwiazdą światowego formatu. Gole wciąż są jego specjalnością, ale pod wodzą Hiszpana znacząco poprawił grę taktyczną. „Wiele się od niego nauczyłem i wiele mu zawdzięczam, a jedną z najważniejszych rzeczy, na które zwraca uwagę, jest taktyka” – mówił o swoim byłym trenerze w jednym z wywiadów.

Lewandowski w Bayernie osiągnął wszystko oprócz upragnionego triumfu w Lidze Mistrzów. Cztery mistrzostwa, trzy superpuchary i jeden puchar Niemiec.  Największe wrażenie wciąż robią jego osiągnięcia indywidualne Roberta, który rokrocznie znajduje się na liście nominowanych do zdobycia tytułu Złotej Piłki w plebiscycie FIFA France Football (najwyższe miejsce, jakie udało mu się osiągnąć to 5.), a niedawno został najskuteczniejszym obcokrajowcem w całej historii Bundesligi, wyprzedzając legendarnego Claudio Pizarro.

Ostatnimi czasy pojawiało się wiele spekulacji na temat ewentualnego odejścia Lewandowskiego z Bayernu, a nic jednak takiego się wydarzyło, a Robert wciąż robi to, co potrafi najlepiej – strzela gole i konsekwentnie zamyka usta wszystkim krytykom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020