Menu
Rafał Karcz

RAFAŁ KARCZ – OPRZEĆ SIĘ SCHEMATOM

Rafał Karcz to artysta niewątpliwie oryginalny i interesujący. Malarz, rysownik, grafik i fotograf. Ukończył historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz Akademię Sztuk Pięknych – wydział Form Przemysłowych. Interesuje się sztuką pop, neorealizmem, psychodelią, filmem oraz muzyką.

Od ponad trzech lat zaangażowany jest w fotografię. Zdjęcia wykonane techniką cyfrową drukuje na papierze fotograficznym, następnie poddaje działaniu mieszanek kwasów chemicznych, suszy i tak przygotowane koloruje akwarelami lub gwaszami, dorysowując różne znaki, wzbogacając o napisy. Jego pasją jest eksperymentowanie. Z wielką ostrożnością i dystansem podchodzi do swojego twórczego zamiłowania – omija schematy, starając się zaznaczyć swoją niezależność na polu grafiki warsztatowej charakteryzującej się ręczną obróbką obrazu.

– W zasadzie od samego początku chodziło mi o rodzaj postmodernistycznej gry z widzem, o zniszczenie zastanego obrazu, pokawałkowanie go, pokrojenie i złożenie ponownie w całość, może nawet pod innym tytułem, szyldem.

Rafał Karcz eksperymentuje z odczynnikami chemicznymi oraz mieszankami kwasów, robionymi przez znajomego. Przez kilka miesięcy pracował nad doszlifowaniem konceptu, jak również automatyzacją pewnych działań i gestów. Pierwsza seria, zatytułowana I wanna kill Cindy Sherman… powstała na kanwie archiwalnych prac artysty, pochodzących głównie z koncertów, imprez czy spotkań. Były wśród nich zupełnie przypadkowe ujęcia, wykonane za pomocą tanich aparatów, ale zawsze posiadały jakiś dodatkowy ładunek ekspresji.

Z wykonanych sesji autor zachowuje około piętnastu, dwudziestu zdjęć, które są drukowane a vista, czyli “jak leci” z karty na papierach różnych lub typowo fotograficznych, ale też na przypadkowych  świstkach w formatach portretowych – 5×8 cm. Po wycięciu zaczyna się przygoda z kwasami. Do każdego zdjęcia Karcz podchodzi indywidualnie. Istotne znaczenie w obróbce ma czas. Pigmenty, rozmywając się, tworzą różne niejednoznaczne formy, które są wynikiem reakcji, jaka wtedy zachodzi. Następnie obraz zanika, pozostawiając szarą pustkę.

Fenomen jego twórczości malarskiej polega na łączeniu różnych technik, choć specjalizuje się przede wszystkim w akwareli. W jednym ze swoich cykli fotograficznych, wspomnianym I wanna kill Cindy Sherman z roku 2011, artysta pokazuje efekt obróbki chemicznej, jakiej poddane zostały zdjęcia wykonane metodą cyfrową, co dało niepowtarzalny finał w postaci wyrafinowanego malarstwa.

– Czasem nasączam tylko awers pracy, czasem też rewers. Czasem zdjęcia suszę i zabiegi ponawiam aż do zadowalającego mnie efektu. Wcześniej w trybie makro innym aparatem muszę zrobić zdjęcia niszczonych miniatur. W odpowiednim momencie i kolejności. Znów kopiuję to na komputer i dopiero ostatecznie obrabiam w darmowym programie Photoscape. Podbijam kontrasty i odrzucam niepotrzebne marginesy. To daje efekt finalny. Potem w wersji profesjonalnie drukowanej prace są pokazywane np. na wystawach. Studium 5, Studium 8…

Fotografik ma na swoim koncie kilkadziesiąt muzycznych projektów, w których jego prace wykorzystano na okładkach płyt, kaset, a także na plakatach koncertowych. Są to głównie niezależni wykonawcy z zachodu Europy, Kanady i USA: Ana Venus, The Sweets, Everyone Is Dirty, Hot Head Show, Slowpitch, Six Car Collision, Frag Mento. Współpracuje również z wytwórniami: MORD RECORDS/Rotterdam, ASYMMETRICAL CODE/Berlin.

Artysta podkreśla, że tematycznie jest mu najbliżej do psychodelii, rozumianej szeroko i subiektywnie w jego własnym odczuciu. Jego twórczość przenika klimatem schyłkowości, niepowodzenia, chaosu i niepokoju. Pokazuje przemoc i wyzwolenie negatywnych emocji. Jest bardzo ekspresyjna. Wszystko utrzymane jest w manierze paradokumentu, przez co rozumieć należy chwytanie akcji w jej biegu, bez zastanowienia, bez postoju, a więc działanie czysto intuicyjne, realizowane ponad intelektem. Dzieje się tak na etapie tworzenia pierwotnego obrazu.

Następnym etapem jest tzw. postprodukcja. Wtedy używając swego autorskiego procesu, artysta wyciąga z wykonanych ujęć własny niepowtarzalny klimat, niejasny w interpretacji, zamazany, pozbawiony konturów i namacalności. Taka jest rzeczywistość widziana jego oczami, zawarta w jego pracach artystycznych.

Rafał Karcz został zauważony i doceniony przede wszystkim poza granicami kraju, m.in. w Niemczech. Jego twórczość znalazła się w takich pismach jak: “Rita Baum”, czy “Tytuł Roboczy” oraz w piśmie “Wyspa”. W czasach, kiedy bycie skrajnie niezależnym twórcą nie należy do łatwych, jest to jednak artysta zdecydowanie offowy, nieulegający komercji, niezależny, który w swojej twórczej drodze z niezwykłą swobodą i odwagą odbiega od oficjalnego nurtu.

Znany z dość kontrowersyjnych, niebanalnych  form przekazu, poprzez treść swoich dzieł sięga głęboko w ludzką naturę, która jest złożona i mroczna, jak również dotyka najbardziej ukrytych zakamarków duszy. Stawia na tajemniczość, a obrazom dodaje grozy. Bohaterowie dzieł Karcza pokazują swoje słabości, przegrani życiowo nie są jednak obdarci z godności, artysta zachowuje niezbędny w prawdziwej, wartościowej sztuce umiar. W pracach dostrzegamy rozmaite formy portretowe, a także detale w postaci tatuażu na ciele ludzkim. Karcz nazywany jest też malarzem nocnego życia.

Tajemnica i styl, który charakteryzuje cały cykl przypominają estetykę projektów wykonywanych według Jurgena Tellera znanego w świecie mody i fotografii, ale także z kręcenia filmów profesora fotografii na Akademii Sztuk Pięknych w Norymberdze. Porównanie twórczości Rafała Karcza do autora współpracującego z takim sławami jak Kate Moss, Vivienne Westwood czy Helmut Lange, projektanta reklamy perfum Eternity Calvina Kleina, czy współpracującego z Markiem Jacobsem, której wynikiem jest opublikowany przez niemieckie wydawnictwo Steidl w 2009 roku album “Marc Jacobs Advertising 1998–2009” nie jest przesadą. Dekadentyzm, postimpresjonizm schowany w realnym życiu – oto cały sekret i przesłanie dzieł Rafała Karcza, którego koncepcja i wizja twórcza daje początek nowym formom przekazu w pełnym tego słowa znaczeniu.

Aldona Rogulska

 

Artykuły powiązane

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2018