Menu

Prof. Bohdan Boguszewski – Genialne znaczy boskie

Wielu melomanów planuje urlopy z wyprzedzeniem, uwzględniając termin naszego festiwalu. Cieszą nas liczne zapytania od wczasowiczów, którzy od razu po festiwalu pytają o termin kolejnej edycji – mówi prof. Bohdan Boguszewski, dyrygent, dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Sacrum Non Profanum”.

Spotykamy się w maleńkim Trzęsaczu. Dlaczego właśnie tu organizowany jest od lat festiwal „Sacrum Non Profanum”?

– Przez wiele lat w Szczecinie organizowaliśmy koncerty pod pięknym hasłem: „Przez muzykę do świata wartości”. Odbywały się one w czasie trwania roku akademickiego. W okresie wakacyjnym brakowało tych muzycznych spotkań. Wpadłem na pomysł, żeby zorganizować nad morzem letni festiwal. Ideę pomógł mi urzeczywistnić ksiądz Andrzej, pokazując mi kompletnie zrujnowany XIX-wieczny kościół w Trzęsaczu, który zamierzał odrestaurować. Zażartowałem wtedy, że jeśli uda mu się odbudować kościół, to zorganizuję w nim festiwal muzyczny. Cóż, słowo się rzekło. Kiedy po dwóch latach zobaczyłem ten sam kościół, oniemiałem. Musiałem przystąpić do organizacji obiecanego festiwalu. Postawiłem tylko jeden warunek: w kościele musiały być organy. Po kolejnych dwóch latach nie miałem już wymówki. Organizacją festiwalu zająłem się z przyjaciółmi – kompozytorem Markiem Jasińskim oraz muzykologiem i pianistą Mikołajem Szczęsnym. Starałem się, żeby koncerty były na jak najwyższym poziomie, nie chciałem zawieść słuchaczy.

 

 

Obecna formuła festiwalu trwa od 2010 r. – 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina, któremu wówczas go poświęciliśmy. Od tego czasu każdego roku jest dedykowany innemu kompozytorowi, kolejno: mojemu zmarłemu przyjacielowi i współtwórcy festiwalu przez pierwsze pięć lat Markowi Jasińskiemu, Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu, Krzysztofowi Pendereckiemu w 80. urodzin, Wojciechowi Kilarowi na jubileusz 10-lecia festiwalu, Karolowi Szymanowskiemu, Witoldowi Lutosławskiemu, wreszcie – w tym roku – Andrzejowi Panufnikowi. Myślę, że powrót do tych nazwisk jest dziś bardzo potrzebny.

Czy po tylu latach festiwal „Sacrum Non Profanum” doczekał się stałych bywalców?

– Tak, wielu melomanów planuje urlopy z wyprzedzeniem, uwzględniając termin naszego festiwalu. Cieszą nas liczne zapytania od wczasowiczów, którzy od razu po festiwalu pytają o termin jego kolejnej edycji.

 

 

Promenada w Trzęsaczu również nawiązuje do muzyki poprzez wkomponowane w nią nuty. Czy to efekt udanej współpracy z samorządem?

– Tak. Fragment partytury nie pojawiłby się na deptaku, gdyby nie życzliwa postawa wójta Trzęsacza. Wybraliśmy pierwszą kompozycję Marka Jasińskiego, w tłumaczeniu zatytułowaną „Raduje się dusza moja”, by w ten sposób upamiętnić jego osobę i wkład w organizację festiwalu.

Koncerty festiwalowe odbywają się w Trzęsaczu, Szczecinie i Berlinie. Czy repertuar w tych miastach ma inny charakter?

– Koncerty w Trzęsaczu mają kameralny charakter. Gdy po pięciu latach weszliśmy w formułę prezentacji twórczości wielkich kompozytorów, kościółek przestał wystarczać. Zaczęliśmy szukać miejsc, gdzie można zaprezentować duże formy muzyczne. Wybór padł na szczecińską katedrę, filharmonię oraz Zamek Książąt Pomorskich. W centrum Berlina po raz pierwszy wystąpiliśmy w parafii Herz Jesu Kirche i miejsce okazało się na tyle gościnne, że już od dwóch lat występujemy tam z koncertami. Ponieważ festiwal się rozwija, potrzebujemy więcej miejsca i lepszych warunków do prezentacji twórczości, ale na pewno nie zrezygnujemy z Trzęsacza, gdzie wszystko się zaczęło.

 

 

Skąd pomysł na nazwę festiwalu?

– Jest to swojego rodzaju neologizm. W moim odczuciu w prezentowanych świeckich utworach wielkich kompozytorów nie ma ani jednej błędnej czy też zbędnej nuty. A skoro są genialne, to są boskie. W tym przypadku boskość dotyczy nawet sfery profanum.

Rozmawiał Mariusz Gryżewski

Fot. archiwum organizatora

Artykuły powiązane

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2018