Menu
Autobox Innovations

Krzysztof Siekański – Modernizacja to opłacalne rozwiązanie dla armii

W porównaniu z samochodem Jelcz, który aktualnie jest wprowadzany do polskiej armii w miejsce wysłużonego Stara 266, nasz zmodernizowany Star 266 M2 jest trzykrotnie tańszy. Poza tym swoimi rozwiązaniami konstrukcyjnymi niewiele ustępuje on najnowszym pojazdom tego typu. Wszystko jednoznacznie wskazuje na to, że nasza modernizacja jest ze wszech miar wskazana i przede wszystkim opłacalna – mówi Krzysztof Siekański, Wiceprezes Zarządu Autobox Innovations Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k.

Jakie możliwości mają państwo w zakresie wskrzeszania marki Star?

Krzysztof Siekański

Krzysztof Siekański, Wiceprezes Zarządu Autobox Innovations Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k.

Krzysztof Siekański – Właścicielem marki pozostaje MAN, natomiast my faktycznie przywracamy ją do życia, zapewniając wszystko, czego wymaga tego typu samochód, by spełniać swoje zadania i oczekiwania wojska. Technicznie jesteśmy przygotowani do tego, żeby wykonać nowe auto od a do z, ale modernizacja daje nam możliwość zaistnienia z ofertą na rynku. Mówimy o modernizacji, ale tak naprawdę samochody, które wychodzą z naszego zakładu, są w 70 proc. nowe.

Modernizujemy ramę samochodu, remontujemy mosty, skrzynię rozdzielczą i felgi kół, pozostałe elementy są nowe. Kabina jest produkowana w Azji na licencji MAN, silniki to niezawodna konstrukcja IVECO, a skrzynia biegów to jednostka produkowana w zakładach Eaton w Tczewie. Wszystkie te elementy są praktycznie niezawodne, a jedyny problem, z jakim się spotykaliśmy, to usterki wynikające z jazdy z nadmierną prędkością. Star to nie samochód na wyścigi, tylko do jazdy w terenie, dlatego w trosce o pojazd i bezpieczeństwo jazdy wprowadziliśmy na życzenie użytkownika elektroniczne ograniczenie prędkości do 90 km/h.

Zabudowy są standardowe, czy stanowią element zmienny, dostosowywany każdorazowo do zamówienia indywidualnego?

Krzysztof Siekański – Modernizując pojazd, modyfikujemy również nadwozie i zgodnie z życzeniem zamawiającego wyposażamy je w nowe narzędzia i urządzenia. Jesteśmy przygotowani również na okoliczność wyprodukowania całkiem nowych nadwozi w sytuacji, kiedy te dostarczone do modyfikacji wykazują nadmierne zużycie konstrukcji i pokryć blacharskich.

Co jest największą korzyścią z modernizacji Stara, przemawiającą za tym rozwiązaniem?

Krzysztof Siekański – Modernizacja jest stosunkowo tania, a samochody ciężarowo-terenowe z reguły nie są w stałej eksploatacji. Po co zatem inwestować duże pieniądze w całkiem nowy pojazd, kiedy wiadomo, że jego docelowe możliwości eksploatacyjne praktycznie nie będą wykorzystane? W porównaniu z samochodem Jelcz, który aktualnie jest wprowadzany do polskiej armii w miejsce wysłużonego Stara 266, nasz zmodernizowany Star 266 M2 jest trzykrotnie tańszy. Poza tym swoimi rozwiązaniami konstrukcyjnymi niewiele ustępuje najnowszym pojazdom tego typu. Wszystko jednoznacznie wskazuje na to, że nasza modernizacja jest ze wszech miar wskazana i przede wszystkim opłacalna.

Nasz pojazd na poligonie pokazuje co potrafi i jak dobrą jest konstrukcją pomimo upływu lat. Praktycznie jedynym ograniczeniem produkcyjnym jest dla nas problem z dostawami silników, bowiem wymagane przez wojsko silniki Euro 3 nie są produkowane seryjnie, a ich produkcja jest uruchamiana na specjalne zamówienie. Cykl produkcyjny dla zamawianych silników to minimum 3 miesiące. Biorąc pod uwagę, że w sierpniu we Włoszech jest przerwa urlopowa, to zamówienie na silniki potrzebne w drugim półroczu musi zostać złożone do połowy czerwca. I teraz proszę to zbilansować z umowami na modernizację podpisywanymi w lipcu czy sierpniu.

Czy w obszarze usług modernizacyjnych samochodów dla wojska jest konkurencja?

Krzysztof Siekański – Jest kilka firm, które z pewnością byłyby w stanie zmodernizować Stara, ale oprócz technicznej strony zagadnienia jest jeszcze strona ekonomiczna i tu nie wszystkim się opłacało podjąć takie wyzwanie. Aktualnie tylko my świadczymy taką usługę. 10 lat temu zaproponowaliśmy Siłom Zbrojnym rozwiązanie zbieżne z przedstawionymi wymogami, przygotowaliśmy odpowiednią dokumentację, wykonaliśmy prototyp i przeprowadziliśmy kilkumiesięczne badania. Efekt spotkał się z aprobatą i od tamtej pory stale współpracujemy z armią w zakresie modernizacji Stara.

Jaką gwarancję dają państwo, oddając wojsku do eksploatacji zmodernizowane samochody?

Krzysztof Siekański – Ogólna gwarancja to standardowe 12 miesięcy, ale poszczególne elementy mają różne okresy i tak np. na akumulatory jest to 36 miesięcy, zaś na konstrukcję nadwozia specjalnego i na powłoki lakiernicze 24 miesiące.

Rok temu rozmawialiśmy o przetargu na terenowego Mustanga z napędem na dwie osie do przewozu wojska. Czy coś się zmieniło od tamtej pory?

Krzysztof Siekański – Nie wystartowaliśmy w tym przetargu, ponieważ wojsko ustawiło bardzo wysoko poprzeczkę i znając specyfikację, zdecydowaliśmy się nie ryzykować. W trzecim ogłoszonym przetargu nie wpłynęła ani jedna oferta. Poza tym zamawiający nie dopuszczał składania ofert wariantowych, co oznaczało, że zgłaszając się do przetargu, musimy podjąć się realizacji wszystkich zadań – nie tylko samochodu terenowego, lecz także pojazdu opancerzonego i bardzo obszernej części logistycznej. Gwarancji, że spełnimy wszystkie wymogi w przypadku każdego projektu, oczywiście nie ma, natomiast koszty, jakie musielibyśmy ponieść, są spore.

Autobox Innovations

Liczymy, że zaproponowana przez nas i zaprezentowana w Sulejówku modernizacja Honkera, która wypadła naszym zdaniem nad wyraz dobrze, sprawdzi się jako rozwiązanie pomostowe, zanim zostanie rozstrzygnięty przetarg na Mustanga. Nowy samochód odpowiadający naszemu zmodernizowanemu to wydatek rzędu 120 tys. euro. My oferujemy pojazd o połowę tańszy i z całkowicie nowymi kluczowymi podzespołami. Efekt można będzie obejrzeć również podczas tegorocznej edycji MSPO.

Co jeszcze zespół Autobox zaprezentuje w Kielcach?

Krzysztof Siekański – Oprócz Honkera w wersji przystosowanej do zabudowy specjalnej, który może mieć obciążenie większe niż dopuszczalne 3,5 t, pokażemy nasz flagowy produkt – Stara 266M2, przy czym zachęceni pozytywnymi opiniami wojska, zaprezentujemy samochód z automatyczną skrzynią biegów. Efekt eksploatacyjny jest tu nieporównywalnie lepszy, a koszt większy zaledwie o 5–10 proc. ceny wyjściowej. Planujemy też wystawić naszą 4,5-tonową elektryczną ciężarówkę o zasięgu fabrycznym 250 km, która przy odpowiedniej eksploatacji może zyskać zapas zasięgu sięgający 15 proc. Na tę chwilę ta propozycja jest sprawdzana w niektórych krakowskich przedsiębiorstwach, ale nie wykluczamy, że zainteresuje ona również wojsko, np. przy obsłudze lotniska czy logistycznej obsłudze garnizonu.

Jak zapowiada się najbliższa przyszłość firmy?

Krzysztof Siekański – Kondycja firmy jest dobra. Mamy niski poziom fluktuacji pracowników, nieustannie rozwijamy potencjał i liczymy na kolejne kontrakty. Zwiększyliśmy powierzchnię firmy, zainwestowaliśmy w nowe wyposażenie i automatyzację. W tym roku wprowadzamy komputerową obsługę całej organizacji, łącznie z produkcją. Dużą wagę przykładamy do współpracy z jednostkami badawczo-rozwojowymi, m.in.

Wojskową Akademią Techniczną, Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku, Państwowym Instytutem Motoryzacji, które towarzyszą nam w codziennej działalności i mają swój wkład w nasze projekty. Ma to szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa eksploatacji modernizowanych przez nas pojazdów, które przechodzą wszelkie możliwe testy i mają certyfikaty potwierdzające spełnienie restrykcyjnych wymogów.

Rozmawiali Jarosław Dudek i Mariusz Gryżewski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020