Menu
  • Menu

    Suwalszczyzna – wróćmy na jeziora, na wędrowny rejs

    W pierwszym odruchu Suwalszczyzna kojarzy się z biegunem zimna, ale wystarczy chwila refleksji, by uświadomić sobie, jak krzywdzące jest takie ograniczenie. Natura i kultura połączyły bowiem siły, by turysta odnalazł w tym malowniczym regionie wszystko, o czym może marzyć urlopowicz.

     

    Niezależnie od tego, czy wyjeżdża na weekend czy na dłuższy pobyt, turysta odnajdzie na Suwalszczyźnie namiastkę raju na ziemi: piękne widoki, czyste powietrze, upragniony spokój i wiele umilających czas wolny atrakcji. Czy można chcieć więcej?

    Planując wypad w nieznane, można dać się ponieść spontaniczności i jechać w ciemno, ale wówczas jest wielce prawdopodobne, że po powrocie będziemy żałować, że nie wiedzieliśmy o wielu atrakcjach i przegapiliśmy miejsca, dzięki którym nasz pobyt byłby jeszcze bardziej udany. Dlatego przed wyjazdem warto nieco oswoić nieznane i sprawdzić, gdzie skierować kroki na miejscu, gdzie zostaniemy dobrze przyjęci i nakarmieni do syta, w jakich wydarzeniach warto wziąć udział, wreszcie – gdzie zaznamy prawdziwego relaksu z dala od tłumów i obleganych stałych punktów wycieczek.

    Czym zatem urzeka Suwalszczyzna? Tu każdy musi znaleźć własną odpowiedź, bo – jak wiadomo – ile osób, tyle gustów. Niemniej jakkolwiek różne są upodobania i wakacyjne oczekiwania, w północno-wschodniej Polsce pomysłów na spędzenie czasu jest tak wiele, że zadowoleni będą zarówno piechurzy oraz fani zwiedzania, jak i ci, którzy wolą bierny wypoczynek na łonie natury. Suwalszczyzną nie będą rozczarowani również zwolennicy wszelkich aktywności, i to przez cały rok, bo oferta turystyczna regionu nie zawodzi ani zimą, ani latem.

     

    Wodne szlaki i atrakcje

    Będąc w krainie jezior, nie sposób pominąć najgłębszego z nich (nie tylko w Polsce, ale w całej środkowej części Niżu Europejskiego), czyli Hańczy, przez którą przepływa rzeka Czarna Hańcza. To dwie równie atrakcyjne propozycje dla wodniaków. A jeśli Czarna Hańcza, to obowiązkowo spływ. Zarówno zapaleni kajakarze, jak i debiutanci znajdą trasę dla siebie, dostosowaną do swojej kondycji i możliwości, bo zależnie od wybranego odcinka może być ona przewidziana na kilka godzin albo kilka dni.

    Nawet jednodniowa wycieczka wybranym odcinkiem Czarnej Hańczy pozwala rozsmakować się w malowniczych widokach, jakie tworzą łagodne zakola, powalone na wodzie drzewa i rozlewiska porośnięte trzcinami oraz okalające brzegi lasy, gdzieniegdzie zastępowane przez urocze wioski. Łagodny nurt i nieśpieszne tempo pokonywania meandrów rzeki sprzyjają relaksowi i obserwacjom przyrody – nie trzeba wielkiego szczęścia, by znaleźć się oko w oko z czaplą.

    Spływ Czarną Hańczą można zwieńczyć przeprawą przez Kanał Augustowski z ręcznie obsługiwanymi śluzami, które z pewnością zaciekawią nie tylko architektów. Takie połączenie, rozciągające się od wsi Wigry po Augustów na długości ok. 100 km, stanowi jeden z najpiękniejszych szlaków wodnych w Europie, przebiegający przez największy kompleks leśny – Puszczę Augustowską. Po dniu na wodzie warto nagrodzić się miejscowymi specjałami, a jest w czym wybierać, bo na brzegu czekają jagodzianki, pierogi i orzeźwiający kwas chlebowy.

    Za początek szlaku kajakowego Czarnej Hańczy uważa się Jezioro Wigry, nad którym góruje klasztor kamedułów, ufundowany w XVII w. przez króla Jana Kazimierza. Zabytkowy, udostępniony zwiedzającym kompleks tworzą: Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, dawne eremy zakonników, wieża zegarowa, piękne ogrody, a także infrastruktura turystyczna: tawerna, przystań, galeria i restauracja. Obiekty usytuowane na wzgórzu najlepiej podziwiać właśnie z wieży, a warto się na nią wspiąć, bo niezwykła aura miejsca i wspaniały widok na jezioro leżące u jego stóp wynagradzają trud. Wąskie, brukowe uliczki, ukwiecone zaułki i uduchowiona aura miejsca z bogatą historią zachęcają do spacerów i zgłębienia dziejów kompleksu. Chętni mogą skorzystać z możliwości noclegu w jednym z ustawionych w rzędach eremów, które dawniej zajmowali zakonnicy.

     

    Śladami papieża

    Jeśli taka zachęta do kontemplacji to zbyt wiele, można ograniczyć się do zwiedzenia katakumb w podziemiach kościoła kamedulskiego, gdzie znajdują się szczątki zmarłych braci oraz grobowiec biskupa wigierskiego Michała Karpowicza. Na jednej ze ścian można podziwiać słynne barokowe malowidło – „Taniec śmierci”. Tu ma siedzibę również Muzeum Jana Pawła II na Wigrach, nawiązujące do pobytu Ojca Świętego w klasztorze od 8 do 10 czerwca 1999 r. i mszy oraz nabożeństwa czerwcowego, jakie odprawił w świątyni i kaplicy. Wygląd pomieszczeń, w których odpoczywał i modlił się papie, a dziś udostępnionych zwiedzającym – kaplicy, apartamentów papieskich i biblioteki – pozostał niezmieniony. W ramach wizyty w muzeum można zobaczyć również wyprodukowany w NRD kajak typu PAX z 1957 r., w 1965 r. poświęcony przez arcybiskupa Karola Wojtyłę, który w kolejnych latach korzystał z niego jako kardynał podczas spływów.

    Ten element zasobów muzeum zachęca, żeby płynnie przejść do rejsu papieskiego po jeziorze Wigry, okalającym zespół klasztorny. Turystyczny statek „Tryton”, pływający po Wigrach, został specjalnie przebudowany dla papieża Jana Pawła II. To nie lada atrakcja zarówno dla poszukujących śladów obecności papieża Polaka na Suwalszczyźnie, lecz także dla miłośników przyrody, którzy w spokojnym tempie chcą poznać uroki Wigierskiego Parku Narodowego. Trasa rejsu przebiega przez Zatokę Hańczańską i wiedzie do Plosa – najgłębszego miejsca na jeziorze. Stamtąd roztacza się piękny widok na klasztor kamedułów, szczególnie pięknie prezentujący się wieczorową porą, kiedy iluminacja obiektów rysuje przed oczami uczestników rejsu niezapomniany obrazek.

     

    Dla każdego coś miłego

    Suwalszczyznę warto poznawać również pieszo, tym bardziej że tereny regionu sprzyjają wędrówkom i kontemplacji przyrody. Szczególnie godny polecenia jest Suwalski Park Krajobrazowy – pierwszy tego typu obszar chroniony w Polsce, utworzony w 1976 r. na obszarze zagłębienia Szeszupy i terenach otaczających jezioro Hańcza. Duże otwarte przestrzenie odkrywają bogatą rzeźbę terenu, a lasy, łąki i pola urozmaicają 24 jeziora. Park wpisuje się w Zielone Płuca Polski i wchodzi w sieć obszarów Europejskiej Sieci Ekologicznej NATURA 2000, co tylko podkreśla jego walory.

    Za północną bramę parku uważa się letniskową wieś Smolniki, będącą doskonałą bazą wypadową na dalsze wycieczki, zarówno piesze, jak i rowerowe. Agroturystyka, gastronomia, wypożyczalnie sprzętu rekreacyjnego, parking – wszystko to przyciąga urlopowiczów i zapewnia im udany pobyt blisko natury. W samych Smolnikach warto zatrzymać się przy drewnianej kapliczce z przełomu XVIII i XIX w., a także udać się do punktów widokowych. Jednym z nich jest platforma „U Pana Tadeusza”, z której roztacza się widok na zespół jezior kleszczowieckich: Purwin, Kojle i Perty, a w dalszym planie góry: Jesionową, Cisową i Krzemieniuchę. Brzmi znajomo? Kinomani mogli wychwycić te kadry w „Dolinie Issy” Konwickiego i „Panu Tadeuszu” Wajdy. Drugi punkt – „Punkt widokowy na ozie” – leży na trasie 7-kilometrowej ścieżki poznawczej wokół malachitowego jeziora Jaczno, uznawanego za perłę Suwalszczyzny. W okolicy warto zobaczyć również głazowiska, np. Bachanowo i Łopuchowskie, z imponującą liczbą rozsianych głazów, oblaną jeziorami Górę Zamkową, gdzie mieścił się gród Jaćwingów, młyn wodny w Jacznie.

    Choć tereny te pięknie prezentują się w barwach wiosny, lata i jesieni, w błędzie jest ten, kto uważa, że nie warto przyjeżdżać na Suwalszczyznę zimą. Tak może twierdzić jedynie ktoś, komu nic nie mówi hasło: „Szelment”. Dla zapalonych narciarzy to prawdziwy magnes. WOSiR Szelment, jak sam zapewnia, „łączy wysiłek fizyczny ze spokojem odpoczynku w bajkowych krajobrazach, gdzie pory roku stają się mało istotne” i zaprasza do dobrej zabawy przez cały rok. A jest w czym wybierać, bo kompleks u stóp Góry Jesionowej nad przepiękną kotliną polodowcową to liczne wyciągi i trasy zjazdowe, lodowisko naturalne, trasy biegowe, snowpark, wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz baza noclegowo-gastronomiczna. Latem też nie ma tu mowy o nudzie – fani sportów mogą liczyć na całą gamę atrakcji, m.in. elektryczny wyciąg nart wodnych, park linowy i wspinaczkowy z trasami o różnej skali trudności, pole do paintballa i minigolfa, wypożyczalnię rowerów. Jeśli i tego będzie mało, z odsieczą nadchodzi kultura z kalendarzem pełnych wydarzeń, wśród których dumą Suwalszczyzny jest Suwałki Blues Festival z udziałem muzyków z całego świata.

    Fot.  UM Suwałki

    Udostępnij

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *