Menu
  • Menu

    Pewne inwestycje na niepewne czasy

    Od ponad dekady koniunktura gospodarcza na świecie jest trudna do przewidzenia. Ludzie chcą pomnażać swoje majątki i coraz rzadziej inwestują w obligacje, które przynoszą małe zyski.

    Akcje często są mało dochodowe i łączą się z dużym ryzykiem. Ludzie poszukujący alternatywnych źródeł inwestowania, czyli wszystkiego, na czym można bezpiecznie zarobić. Na świecie już od paru lat rynek inwestycji alternatywnych poszerza się. Klasyczny samochód, butelka koniaku czy stare wino kojarzą się z luksusem i konsumpcją, ale coraz częściej tego typu dobra kupowane są jako aktywa pomnażające majątek. W Polsce rynek alternatywnych inwestycji z roku na rok ma coraz więcej do zaoferowania.

    Samochody

    Samochody już od dawna nie są traktowane jedynie jako środki lokomocji ani maszyny usprawniające pracę. Nowe pojazdy oferowane przez koncerny samochodowe nie zyskują na wartości. Wśród kolekcjonerów i inwestorów pożądane są raczej klasyki i to nie zawsze spod igły. Oczywiście stan, jaki dany pojazd reprezentuje, jest kluczowy, ale najbardziej liczy się wyjątkowość, rzadkość lub to, czy dany samochód należał np. do sławnej osoby. Na aukcjach największe zainteresowanie wzbudzają takie marki, jak Ferrari, Aston Martin, Bugatti, Bentley, Rolls-Royce czy Mercedes-Benz.

    Klasyczna motoryzacja jest idealna do lokowania inwestycji z dwóch powodów. Po pierwsze ceny klasycznych pojazdów w ciągu ostatnich 5 lat wzrosły o 100 proc. Kolejnym istotnym faktem przemawiającym za tego typu inwestycjami jest to, że takie lokaty są wolne od kapryśnego rynku. Na giełdzie może pojawić się bessa, a dla cen samochodów nie ma to żadnego znaczenia. Jednak chcąc inwestować w klasyczne auta, należy liczyć się też ze sporym wkładem własnym. Ceny rzadkich modeli luksusowych aut często idą w miliony, a nie tysiące euro. Przykładem może być Bugatti typ 57 Atlante z 1937 roku, które osiągnęło cenę ponad 3 mln euro, czyli ponad 12 mln zł. Jednak najdroższym sprzedanym na aukcji pojazdem w historii zostało Ferrari 335 Sport Scaglietti z 1957 roku, które sprzedano na aukcji za astronomiczną sumę 32 mln euro.

    Dzieła sztuki

    Sztuka jako przedmiot inwestycji od dawna stanowi lokatę kapitału będącą alternatywą do inwestycji w akcje czy złoto. Jednocześnie, ten rodzaj lokaty, jako jeden z niewielu obszarów inwestycyjnych, obronił się przed makroekonomicznym sceptycyzmem ostatnich lat i w tej chwili staje się coraz popularniejszy. Jest to długotrwała inwestycja zwracającą się po kilku, kilkunastu latach a nawet kilkudziesięciu latach. Rynek sztuki jest jednocześnie bardzo specyficzny: to w zasadzie jedyny ze współczesnych rynków inwestycyjnych który nie jest regulowany, a decyzje o wycenach zależą od szeregu często subiektywnych decyzji osób których interesy często się łączą. Najtrudniejszą częścią lokowania funduszy jest wytypowanie czy dany przedmiot (a raczej jego autor) ma potencjał inwestycyjny. Udana inwestycja w sztukę wymaga czasu. Sprzyja temu udział w wernisażach, odwiedzanie wystaw i targów sztuki, studiowanie specjalistycznej literatury – katalogów, książek, magazynów. Jeśli nie mamy czasu, bądź chęci na naukę i networking, warto rozważyć współpracę ze specjalistą rynku sztuki lub dołączyć do funduszu inwestycyjnego skupiającego się na sztuce (te istnieją także w Polsce). To jednak wiąże się z poniesieniem kosztów prowizji. Koszty transakcji na rynku sztuki – szczególnie w wypadku kupowaniu na aukcjach – są zazwyczaj wysokie. Najlepszym modelem wydaje się kupowanie w galeriach, a sprzedawanie w domach aukcyjnych. W dzisiejszych czasach, coraz popularniejsze staje się kupowanie online dające możliwość kupowania od zagranicznych galerii i domów aukcyjnych bez konieczności podróży. Inwestycja w historyczne dzieła sztuki jest bezpieczniejsza (prace w obiegu zostały już ‘ocenione’ przez rynek, a ich ilość się nie zwiększa), sztuka najnowsza daje możliwości szybkich zysków ale też strat. Należy zwrócić uwagę na to, że rynek dzieł sztuki najnowszej nie jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla koneserów

    Alkohole

    Jako przedmioty inwestycji coraz częściej są wybierane alkohole: whiskey, wino, szampan. I wcale nie chodzi tu o opicie nowo podpisanego kontraktu. Butelki albo beczki z tymi alkoholami nie są po to, aby je otwierać. Przechowuje się je  w specjalnych chłodziarkach lub piwnicach przeznaczonych do leżakowania. Stopa wzrostu w zainwestowane wino w latach 2001–2015 osiągnęła około 2–3 proc. w skali kwartału – takiego zarobku nie gwarantuje żadna lokata inwestycyjna. Przykładem może być najdroższy szampan świata – Heidsieck, którego stuletnie butelki zostały wydobyte z dna Bałtyku i zakupione przez hotel Ritz w Moskwie. Obecnie kosztują one 272 tys. dol.

    Zegarki

    W przypadku inwestycji w zegarki powiedzenie „czas to pieniądz” można odczytać dosłownie. Rzadkie lub należące do sław egzemplarze wciąż zyskują na wartości. Przykładem może być czasomierz Patek Philippe 2499 z1957 roku, który w słynnym domu aukcyjnym Christie’s kupujący wylicytował za 2,2 mln dol. Na uwagę zasługuje również fakt, że sprzedany zegarek posiadał rzadko spotykaną kopertę z różowego złota, którą posiadało tylko 8 egzemplarzy. Model ten osiągnął tak zawrotną kwotę przede wszystkim ze względu na unikalność oraz markę. Ten sam dom aukcyjny oferował zegarek Patek Philippe 1563 z 1947 roku, który sprzedano za kwotę 1,6 mln dol. Wartość dodaną stanowi fakt, że został on wykonany na zamówienie Duka Ellingtona.

    Przedstawione wyżej przykłady są raczej rzadkością, a inwestycja w kolekcjonerski zegarek wcale nie musi oznaczać ogromnego wydatku. Często dobrze wybrany egzemplarz może przynieść spory zysk, a ten sam model z przed 30–40 lat może osiągnąć wyższą cenę niż jego współczesny odpowiednik. Na rynku nadal można znaleźć sporo nieoszacowanych cenowo zegarków, które zyskują na wartości.

    Tak naprawdę jeśli mamy środki, które chcemy zainwestować, a boimy się giełdowych perturbacji, to takie dobra jak zegarek czy stary samochód będą odpowiednie. Należy jednak pamiętać, że są to inwestycje dla cierpliwych.

    Mateusz Arwaniti – Sierański

    Udostępnij

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *