Menu
  • Menu

    Jan Zając – Wciąż jest wiele do zrobienia

    Z pewnością osoby z niepełnosprawnością nadal napotykają w swoim życiu na wiele barier komunikacyjnych lub architektonicznych. Jednak otwartość społeczeństwa, a w szczególności pracodawców, na osoby z niepełnosprawnością jest coraz większa – mówi Jan Zając, prezes zarządu Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

    Co zmienia na rynku pracy nowelizacja „Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych” w kontekście korzyści dla pracodawcy i potencjalnego pracownika?

    – Z punktu widzenia pracodawców obecnie procedowany projekt nowelizacji ustawy o rehabilitacji nie zawiera zmian czy propozycji rozwiązań, które należałoby uznać za bardzo korzystne dla pracodawcy lub potencjalnego pracownika. W zakresie przepisów dotyczących zatrudniania osób z niepełnosprawnością propozycje nowelizacji skupiają się na przepisach dotyczących udzielania tzw. ulg we wpłatach na PFRON. Nowelizacja zakłada ograniczenie wysokości udzielanych ulg oraz wprowadzenie nowych biurokratycznych procedur związanych z procesem udzielania ulgi. Z pewnością nie są to ułatwienia dla pracodawców, lecz działani,a mające na celu zwiększenie wpływów do PFRON-u.

    Jakie bariery w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych cały czas są na porządku dziennym i stanowią ograniczenie widoczne w statystykach kadrowych?

    – Zmieniający się rynek pracy wpływa także na rodzaje problemów, z którymi zmagają się zarówno pracodawcy, jak i same osoby z niepełnosprawnościami. Od bardzo wielu lat nierozwiązanym problemem jest jakość stanowionego prawa dotyczącego zatrudniania osób z niepełnosprawnościami. Bardzo skomplikowane przepisy, dające urzędnikom dużą swobodę ich interpretacji, z reguły niekorzystnych dla pracodawców. Taka sytuacja powoduje, że wielu pracodawców uważa  zatrudnianie osób niepełnosprawnych za skomplikowane i ryzykowne. Drugi problem, coraz bardziej zauważalny przez pracodawców, to brak osób niepełnosprawnych gotowych do podjęcia pracy. Pomimo tego, iż trzy czwarte osób z niepełnosprawnościami jest bierna zawodowo, to odczuwalny jest brak osób niepełnosprawnych przeszkolonych, gotowych i zmotywowanych do podjęcia aktywności zawodowej. Problemem są także niskie kwalifikacje osób niepełnosprawnych.

    Przekonywać do zmiany nastawienia trzeba wyłącznie pracodawców czy również osoby niepełnosprawne, które nie widzą dla siebie perspektyw na rynku pracy i nie szukają zatrudnienia?

    – Prowadzone od wielu lat kampanie społeczne, w tym także konkurs Lodołamacze, przekonują pracodawców do zatrudniania osób z niepełnosprawnościami. Wydaje się, że pracodawcy w zdecydowanej większości przekonali się do osób niepełnosprawnych jako dobrych i wartościowych pracowników. Oczywiście mamy nadal pracodawców, którzy nie spełniają wymogu zatrudniania 6 proc. osób niepełnosprawnych. Problem ten nie wynika już jednak z uprzedzeń, stereotypów czy niewłaściwych przekonań o osobach niepełnosprawnych, ale ma znacznie szersze podłoże.

    Jak już wspomniałem, zmiany na rynku pracy, niska stopa bezrobocia stwarzają potencjalnie bardzo duże szanse dla osób niepełnosprawnych na podjęcie aktywności zawodowej. Wymaga to tylko zaangażowania i gotowości ze strony ich samych. I tutaj napotykamy na problem. Nadal trzy czwarte osób niepełnosprawnych pozostaje bierna zawodowo i to do nich musimy dotrzeć i przekonać ich, że należy podjąć się trudu aktywizacji zawodowej. Rynek pracy czeka na osoby niepełnosprawne, lecz muszą być one przygotowane do podjęcia pracy poprzez szkolenia oraz zdobycie odpowiednich, poszukiwanych na rynku kwalifikacji.

    Jak POPON ocenia proponowane przez rząd zmiany dotyczące polityki zatrudniania osób niepełnosprawnych?

    – Wspomniana nowelizacja zakłada zmiany w zasadach funkcjonowania warsztatów terapii zajęciowej, które muszą w większym stopniu przygotowywać osoby niepełnosprawne do wejścia na rynek pracy. Rząd podejmuje również działania zmierzające do zwiększenia zatrudnienia osób niepełnosprawnych w sferze publicznej. Służyć temu mają specjalne programy PFRON-u. Jesteśmy jednak ostrożni w ocenie ich skuteczności, a na efekty końcowe musimy jeszcze poczekać. Jednak jako pracodawcy oczekujemy kompleksowych zmian w systemie, w szczególności poprawienia prawa oraz uproszczenia systemu dofinansowań do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych.

    Pilnych zmian wymaga orzecznictwo o niepełnosprawności, mamy nadzieję na powstanie jednego spójnego systemu orzekania o niepełnosprawności zamiast kilku, które obecnie funkcjonują. Priorytetem jednak powinno być poszukiwanie rozwiązań, które spowodują, iż obecnie bierne zawodowo osoby niepełnosprawne będą chciały podjąć pracę na chronionym lub otwartym rynku pracy.

    Jakie kwestie pominięte w nowelizacji ustawy są konieczne i najpilniejsze z punktu widzenia pracodawców gotowych zaoferować posadę osobom niepełnosprawnym?

    – Specyfiką wszelkich nowelizacji jest to, że obejmują one jakiś wycinek problemu, a nie rozwiązują całości zagadnienia. Z naszych doświadczeń wynika, że nowelizacje są lekarstwem doraźnym, które ma leczyć objawy choroby bez sięgania do jej źródła. Podobnie jest z tą nowelizacją, która nie rozwiązuje wielu problemów zgłaszanych przez pracodawców, m.in. waloryzacji wysokości dofinansowań do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych, uproszczenia sytemu dofinansowań, odbiurokratyzowania procesu udzielania ulg we wpłatach na PFRON itd. Nowelizacja nie rozwiązała także problemu nieustannie zmieniających się interpretacji przepisów związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych, które wyjątkowo utrudniają życie pracodawcom.

    Czy zatrudniona osoba niepełnosprawna spotyka się w Polsce z dobrym przyjęciem, równym traktowaniem i warunkami pracy odpowiadającymi jej możliwościom oraz potrzebom?

    – Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. W mojej ocenie sytuacja ta uległa bardzo znaczącej poprawie w ostatnich latach, m.in dzięki wielu kampaniom społecznym prowadzonym przez organizacje pozarządowe. Z pewnością osoby z niepełnosprawnością nadal napotykają w swoim życiu na wiele barier komunikacyjnych lub architektonicznych. Jednak otwartość społeczeństwa, a w szczególności pracodawców, na osoby z niepełnosprawnością jest coraz większa.

    Zatrudnianiu osób niepełnosprawnych sprzyja korzystna sytuacja na rynku pracy, a zwłaszcza niskie bezrobocie i brak rąk do pracy. Musimy jednak pamiętać, że pracodawca podejmuje decyzję o zatrudnieniu na podstawie posiadanych kwalifikacji i kompetencji, tak jest także w przypadku osób pełnosprawnych. To one, a nie orzeczenie o niepełnosprawności, w większości przypadków decydują o zatrudnieniu. Podkreślam, że mówię o kompetencjach i kwalifikacjach, a nie o formalnym wykształceniu. Musimy zwrócić uwagę na problem dotykający zarówno osoby pełnosprawne, jak i niepełnosprawne, to problem nietrafionych i nieposzukiwanych na rynku pracy kierunków. Spotykamy się z przypadkami, że osoby niepełnosprawne są rozczarowane, że mają wyższe wykształcenie, a nikt nie chce ich zatrudnić w urzędach czy szkołach, gdzie nie ma wolnych miejsc pracy.

    Generalnie problem osób niepełnosprawnych to problem braku kwalifikacji lub posiadania kwalifikacji nieposzukiwanych na rynku pracy. Dlatego bardzo często krytykowane firmy z branży dozoru czy utrzymania czystości są jedyną możliwością zatrudnienia dla tych osób. Rynek pracy dynamicznie się zmienia. Widać już, że mamy rynek pracownika, a nie pracodawcy Pracodawca, poszukujący pracownika o konkretnych kwalifikacjach, także bez problemu przystosuje miejsce pracy dla osoby niepełnosprawnej, jeśli to będzie ten poszukiwany pracownik, i z pewnością będzie o takiego pracownika dbał.

    Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

    Fot. POPON

    Udostępnij

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *