Menu
  • Menu

    Czerwone Gitary znów zabrzmiały mocno

    Na jeden dzień Poznań stał się stolicą nostalgicznej polskiej piosenki. Stało się to za sprawą muzycznych legend, które przybyły do stolicy Wielkopolski, by wziąć udział w koncercie jubileuszowym założyciela zespołu Czerwone Gitary Bernarda Dornowskiego.

    Zespół ex Czerwone Gitary wraz z liderem Bernardem Dornowskim zaprezentował się na scenie po niezwykłej metamorfozie znanej stylistki fryzur Magdaleny Kozicy oraz Mirosławy Nowinki. Muzycy wystąpili w niezwykłych kreacjach zaprojektowanych przez francuską projektantkę Agnés Wuyam.

    Podczas swojego jubileuszu Bernard Dornowski podziękował zgromadzonym za niespodzianki, jakie dla niego przygotowali, oraz nagrody, które otrzymał. A były to Złota Nuta Nestia (w imieniu MTV24, ATV i Imperium Kobiet wręczył ją Krzysztof Szewczyk) oraz nagroda specjalna Burmistrza Miasta i Gminy Pobiedziska.

    Na scenie obok jubilata pojawili się najwięksi minionych czasów: Edward Hulewicz, Marek Fijałkowski z zespołu Arianie, Roman Gerczak ze swoim przebojem „Zabrałaś mi lato”, Wojciech Hoffmann z Turbo, królowa telewizyjnego koncertu życzeń Danuta Mizgalska.

    Legendom polskiej muzyki, które tego dnia oprócz wykonania przebojów z repertuaru Czerwonych Gitar zaprezentowali swoje największe hity, towarzyszyli młodzi wykonawcy. Znaleźli się wśród nich: Leon Myszkowski i Michał Harasimiuk, czyli duet DJ-ski Døuble Løud3rs, Sandra Lewandowska, Dawid Piskorski oraz piosenkarz i tancerz z USA Damon Hodges.

    – Oni po prostu zawładnęli sceną, wszyscy razem śpiewaliśmy i tańczyliśmy, poruszając się w jednym rytmie. To była prawdziwa magia, którą stworzyli artyści, biorący udział w naszym koncercie. Nie spodziewaliśmy się ani takiej frekwencji ze strony gości, ani też gwiazd, które nie dość, że licznie przybyły na naszą imprezę, to także ukazali swe niezwykle utalentowane oblicze, prezentując swoje ponadczasowe przeboje – mówi Patryk Boro z Celebration Productuons, producent koncertu.

    Fot. archiwum organizatora

    Udostępnij

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *