Ekskluzywny magazyn - Ważne wydarzenia

Strona głównaO VIPieRedakcjaReklamaMapa stronyWydawnictwo

  

Rozmowy VIPa
Ambasadorzy
Podróże VIPa
Styl VIPa
Gadżety VIPa
Auto dla VIPa
Okiem VIPa

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter Magazynu VIP, wpisz swój adres e-mail:
  

Zobacz, jak wygląda VIP

Musimy lepiej się poznać


Uważam, że o wiele lepiej, aniżeli do tej pory, mogłaby rozwijać się wiedza o nas samych. Mam tu na myśli wzajemne poznawanie kultur, uważam bowiem, że Belgowie niewiele wiedzą o Polsce, jak też znajomość mojego kraju przez Polaków jest powierzchowna - mówi Jan Luykx, ambasador Królestwa Belgii w Polsce

Panie Ambasadorze, jakie są priorytety Pańskiej misji w Warszawie?
- Jestem w Polsce od półtora roku, zanim tu przyjechałem niewiele wiedziałem o Waszym kraju. Odkrywam Polskę, jej kulturę, są tu piękne miejsca. Sądzę, że Polska nie jest wystarczająco znana poza granicami. Uważam, że turyści powinni tu przyjeżdżać i odkrywać Wasz kraj. Jest tu wiele do zobaczenia, pozytywnym jest, że Belgowie odwiedzają Kraków, Gdańsk czy Warszawę. Ponadto jest dużo unikalnej przyrody, szczególnie w rejonie Białegostoku. Dynamicznie rozwija się sztuka, jest tu wielu młodych i zdolnych artystów.
Jeśli chodzi o priorytety, to najważniejsze jest rozwijanie stosunków polsko-belgijskich we wszystkich dziedzinach. Jesteśmy krajami z długą tradycją współpracy, mamy dobrze rozwiniętą sieć powiązań na wszystkich poziomach, teraz chodzi o to, aby poznać siebie jeszcze lepiej. W Unii Europejskiej granice znikają, zwłaszcza od chwili, kiedy Polska znalazła się w strefie Schengen; coraz bardziej zbliżamy się do siebie. Jeśli stajemy się częścią siebie, to musimy lepiej się poznać.

Jak postrzega Pan stosunki belgijsko-polskie?
- Uważam, że polsko-belgijskie relacje są w dobrej kondycji. Mamy wieloletnie powiązania historyczne pomiędzy naszymi krajami, co jest szczególnie widoczne ostatnio, od chwili, kiedy Polska została członkiem Unii Europejskiej prawie cztery lata temu. Sadzę, że nasze stosunki są teraz jeszcze lepsze. Wielu Polaków mieszka teraz w Belgii, zwiększa się liczba Belgów zamieszkujących w Polsce, co potwierdza moją opinię.

W których dziedzinach wzajemnej współpracy możemy mówić o sukcesie, a które dziedziny są zaniedbywane?
- Uważam, że o wiele lepiej, aniżeli do tej pory, mogłaby rozwijać się wiedza o nas samych. Mam tu na myśli wzajemne poznawanie kultur, uważam bowiem, że Belgowie niewiele wiedzą o Polsce, jak też znajomość mojego kraju przez Polaków jest powierzchowna. Jest to więc obszar, w którym wiele pozostaje do zrobienia. Jeśli bowiem nie będziemy o sobie wystarczająco dużo wiedzieli, to nie będziemy w stanie wykorzystać całego potencjału. Cieszą mnie natomiast wyniki współpracy gospodarczej, która jest bardzo dynamiczna. Handel dwustronny od przystąpienia Polski do UE rokrocznie rośnie i wynosi co najmniej 25 proc., co stanowi roczną wartość 7 bln euro. Ponadto 300 belgijskich firm jest aktywnych w Polsce i oczekujemy, że ich liczba będzie wzrastać.

Czy trwający od miesięcy kryzys polityczny w Belgii może przerodzić się w podobny do problemu Kosowa?
- Kosowo jest przypadkiem indywidualnym, który nie przypomina sytuacji w Belgii. Królestwo Belgii jest krajem federalnym, z federalnymi instytucjami i relatywnie skomplikowanym systemem. Dyskusje polityczne przy formowaniu rządu potrzebują zatem czasu, a czasami dużo czasu. Ten okres już zakończyliśmy, a w Belgii zawsze znajdujemy rozwiązanie. Nasz model jest pokojowy, a nasi obywatele fizycznie nie odczuwają sytuacji politycznej w życiu codziennym, albowiem nasze rozwiązania są oparte na kompromisie.

Jak Pan ocenia potencjał Polski i Belgii w zacieśnieniu współpracy wewnątrz Unii Europejskiej na rzecz realizowania celów strategii lizbońskiej jak też rozwijania innych inicjatyw?
- Strategia lizbońska jest bardzo ambitnym planem. Oczywistym jest więc istnienie wielu płaszczyzn bardzo ważnych dla wszystkich krajów członkowskich, wymagających podjęcia inicjatyw. Pracujemy razem nad obszarem innowacji, badań naukowych i powiązań ze środowiskami biznesu. Ta dziedzina jest bardzo ważna, jeśli chodzi o wzajemną wymianę doświadczeń Polaków i Belgów. Polskie firmy interesują się tym, co się dzieje w Belgii, a belgijskie tym, co w Polsce. Jest to pozytywna ewolucja. Cele lizbońskie są bardzo ambitne i Unia Europejska jako całość musi wykonać ciężką pracę, aby je osiągnąć. Wiele zależy od propozycji Komisji Europejskiej, a kraje członkowskie muszą współpracować z komisją, chcąc zrealizować plan.

Rozmawiała Beata Jurkowicz


Magazyn VIP to: Ekskluzywne czasopismo, kluby, marki, samochody | Elegancja | Ludzie biznesu | Luksusowy magazyn | Moda gwiazd Podróże artykuły |
Polskie gwiazdy | Profesjonalne salony urody | Relacje z podróży | Stylowe wyposażenie | Światowe sławy | Turystyka i rekreacja
Copyright by VIP Polityka, Biznes, Fakty (c) 2006 - Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Vega Internet Studio
Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.