 Nissan znalazł własną ścieżkę w gąszczu współczesnych kompaktów. Nadwozie typu crossover, kompaktowe rozmiary i opcjonalnie napęd na wszystkie koła - oto idealny środek transportu w miejskiej dżungli
Żeby wybić się na przesyconym towarami rynku, trzeba zaproponować coś zupełnie nowego. A to nie jest wcale takie proste! Nissan postanowił nie kopać się z koniem - w tej roli silna konkurencja w segmencie C - lecz znaleźć własny pomysł na sukces. Ten pomysł to nadwozie typu crossover, kompaktowe rozmiary i opcjonalnie napęd na wszystkie koła. Jednym słowem włodarze japońskiej marki posłuchali motoryzacyjnych wieszczy, którzy przyszłość widzą właśnie w takich kształtach.
Miastoodporny
Szaleństwo zaczyna się już od nazwy - nowy Nissan jest kolejnym przykładem wysilonej pracy copyrighterów. Qashqai (czyt. kaszkaj) oznacza bowiem pustynne plemię wędrowne z okolic gór Zagros w południowo-zachodnim Iranie. Imputuje tym samym wędrowne predyspozycje samochodu, który ma jawić się jako idealny środek transportu w miejskiej dżungli.
Nissan reklamuje go jako auto "miastoodporne", więc musieliśmy to sprawdzić w praktyce. Ciasne uliczki, śpiący policjanci, studzienki, wysokie krawężniki i tory tramwajowe auto rzeczywiście łyka na śniadanie. Duże koła i podwyższone zawieszenie dbają o spokój głowy tam, gdzie właściciele obniżonych samochodów zgrzytają zębami przeklinając polskie samorządy regionalne. Wersja podstawowa kosztuje trochę więcej niż kompakty uznanych marek. Tym samym, Qashqai jest ciekawą alternatywą dla kierowcy znudzonego szarością dnia codziennego. Największe zalety? Dobrze wykończona i wyciszona kabina oraz dużo ciekawych pomysłów, jak panoramiczny szklany dach, kamera cofania i technologia Bluetooth umożliwiająca podłączenie telefonu komórkowego. No i cena - dobra, ale tylko w wersji bazowej. Bowiem 112 tys. zł (wersja 2,0 dCi) za podwyższone auto kompaktowe, nawet z dobrym wyposażeniem, to naszym zdanie lekka przesada.
Elektroniczne cztery łapy
Realizacja projektu rozpoczęła się w Japonii, ale zdecydowaną większość prac nad przygotowaniem pojazdu wykonano w Wielkiej Brytanii. Samochód zbudowano na opracowanej wspólnie przez Nissana i Renault płycie podłogowej segmentu C. Płyta podłogowa jest nowością w Europie, do tej pory miały ją dwa modele Nissana oferowane w Japonii.
Nissan atutów ma pod dostatkiem. Auto prowadzi się idealnie, co jest przede wszystkim zasługą wielowahaczowego tylnego zawieszenia oraz precyzyjnego układu kierowniczego. Do wyboru są cztery silniki - dwa benzynowe i dwa wysokoprężne. Najmocniejsze wersje mogą współpracować z elektronicznie sterowanym napędem 4x4. Dwie słabsze występują wyłącznie z napędem na przednią oś. Mało? Oto szczegóły! W wersji z napędem na przednią oś oraz z dołączalnym napędem tylnych kół, napęd przekazywany może być na trzy sposoby. Kierowca wybiera go sobie przyciskiem na środkowej kontroli. W trybie 2WD, moment obrotowy przenoszony jest stale na przednie koła, co sprawdza się podczas jazdy po utwardzonej nawierzchni w dobrych warunkach pogodowych. Po wciśnięciu przycisku blokady (Lock), układ przestawia się na stały napęd na cztery koła z rozdziałem momentu obrotowego w proporcji 50:50 na przednią i tylną oś. W trybie "Auto", w standardowych warunkach, napęd trafia na przednie koła, ale w momencie uślizgu przedniej osi włącza się sprzęgło tylnej przekładni głównej w celu właściwego rozłożenia napędu pomiędzy przednią i tylną oś. W zależności od wersji, Qashqai ma 16-calowe - wykonane ze stali lub stopów lekkich - obręcze kół lub 17-calowe felgi ze stopów lekkich.
Cztery serca
Wróćmy do silników. Pod maską może pracować jeden z dwóch "benzyniaków": 1,6 l/115 KM i 2,0 l/140 KM. Podstawowy silnik został pierwotnie zaprojektowany do Micry SR oraz Note?a. Jednak moc maksymalna oraz moment obrotowy zostały nieco zwiększone przed zastosowaniem go w "kaszkaju". Natomiast 2-litrowa jednostka jest nową konstrukcją na rynku Europejskim - zadebiutowała wcześniej w modelach produkowanych w Japonii.
Auto dostępne jest też z dwoma dieslami: 1,5 l/106 KM i 2,0 l/150 KM. Słabszy diesel to zmodyfikowana jednostka znana m.in. z Renault Modusa i Nissana Note?a. Mocniejszy występuje m.in. w Renault Megane i Renault Lagunie.
Wszystkie silniki mogą współpracować - w zależności od wersji - z 5- lub 6-stopniową przekładnią manualną lub przekładnią bezstopniową CVT z ręcznie włączanym nadbiegiem. Z napędem na cztery koła dostępne są tylko wersje 2-litrowe. Nissan planuje sprzedawać w Polsce ponad 1 400 aut rocznie, a na świecie dobić do poziomu 109 tys. egzemplarzy. Plan ambitny, ale chyba dobrze uzasadniony. 

|