Ekskluzywny magazyn - Ważne wydarzenia

Strona głównaO VIPieRedakcjaReklamaMapa stronyWydawnictwo

  

Rozmowy VIPa
Ambasadorzy
Podróże VIPa
Styl VIPa
Gadżety VIPa
Auto dla VIPa
Okiem VIPa

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter Magazynu VIP, wpisz swój adres e-mail:
  

Zobacz, jak wygląda VIP

Szusem przez Europę


Małgorzata Szerfer

Od listopada miłośnicy białego szaleństwa są w siódmym niebie. Wtedy bowiem ośrodki narciarskie inaugurują sezon. To oznacza, że czas odkurzyć narty i deski, przywdziać kombinezon, a potem już tylko podbijać stoki. Pytanie tylko, które? Wybór do łatwych nie należy, a oferta zimowa przyprawia o zawrót głowy

Alpy i Dolomity to prawdziwy raj dla narciarzy i topgiony dla fanów sportów zimowych. Jeśli decydujemy się na zagraniczny wypoczynek na nartach, tu z pewnością podróż będzie udana. Sezon na stokach urozmaica wiele impz nastawionych na turystów - zawody, koncerty, konkursy.

Kryteria wyboru
Najpopularniejsze kraje na narciarskie wojaże to: Włochy, Francja, Austria i Szwajcaria. Powoli wybijają się ze swoją ofertą mniej znane miejsca, jak Andora czy Hiszpania, kojarzona głównie z letnim plażowaniem na wybrzeżu. - Część klientów ceni sobie sprawdzone miejsca, do których powraca nawet kilka razy w sezonie. Dla innych wyzwaniem są nowe stacje i trasy, takie jak Sierra Nevada w Hiszpanii, która cieszy się coraz większym powodzeniem wśród naszych klientów. Jednocześnie przy wyborze wyjazdu decydują przede wszystkim warunki narciarskie, coraz rzadziej - destynacja. Obecnie na rynku turystycznym, przy dużej ofercie tanich linii lotniczych, odległość przestaje mieć znaczenie. Plusem jest oczywiście mniej męcząca podróż i oszczędność czasu. Poza tym dla niektórych klientów priorytetem przy wyborze zimowego wypoczynku wciąż jest cena - twierdzi Anna Zakolska-Głuchowska, specjalista ds. sprzedaży biura podróży Active Travel, które specjalizuje się w organizacji wyjazdów narciarskich.
Biura podróży, wychodząc naprzeciw rosnącym oczekiwaniom klientów, myślą o nowych kierunkach i alternatywnych propozycjach. Wybrane katalogi zachęcają do odkrycia zimowego wypoczynku w mało znanych miejscach, jak pełna obiektów hotelowych wioska Pradollano w Sierra Nevada z najwyższą stacją na wysokości 3300 m n.p.m. (i w 100-kilometrowym oddaleniu od plaży) czy pirenejska kraina śniegu Grandvalira w Andorze - ze 193 km tras na wysokości 1710-2640 m n.p.m. i rekreacją w licznych miejscach rozrywki oraz geotermalnym parku wodnym. Renoma albo oryginalność - to już kwestia indywidualnych upodobań.

Trasy i biel bez końca
Z Włochami w sezonie zimowym kojarzone jest głównie Val di Sole, czyli Dolina Słońca, obejmująca trasy rozpięte na wysokościach od 900 do ponad 3 tys. m n.p.m., z kurortami Madonna di Campiglio, Passo Tonale czy Folgarida na czele, i Livigno - propozycja dla tych, którzy oprócz szaleństw na stokach lubią prowadzić nocne życie (tu klubów, pubów i dyskotek jest pod dostatkiem, a dodatkowo kusi strefa wolnocłowa). Nie do końca odkryty przez Polaków jest włoski region Sestriere, który ma duże szanse przyjąć się ze względu na doskonałe warunki narciarskie. Tu narciarze mają do dyspozycji 400 km tras i aż 88 wyciągów, w tym zupełnie nowe, uruchomione w związku z odbywającymi się w Sestriere zeszłorocznymi igrzyskami olimpijskimi. Tak wielka impza z pewnością wpłynie na popularność regionu - jednego z największych obszarów alpejskich. Atutem regionu może być nikła szansa na spotkanie tłumów Polaków. Odstraszać może wyższa niż w pozostałych ośrodkach cena wypoczynku i większa odległość od polskiej granicy.
Kolejnym pomysłem na europejski wyjazd w góry jest Francja. Tu mieści się największy ośrodek narciarski na świecie - Trzy Doliny, a w samym sercu regionu ośrodek Meribel. Inne popularne marki to: Val Thorens, La Plagne czy Courchevel. Ten ostatni nie podbił jeszcze serc Polaków i choć w innych krajach Europy 4 stacje regionu o łącznej długości tras liczącej 600 km cieszą się popularnością i mają uznaną markę, to u nas wciąż chyba wydaje się regionem dla wybrańców. Ośrodki te repzentują najwyższe: standard i jakość usług, co nie pozostaje bez wpływu na cenę. W ogóle oferta zimowa na naszym rynku jest zdominowana przez Włochy, Francja pozostaje w mniejszości, choć ma swoich wiernych bywalców, którzy jeśli wyjeżdżają, to tylko w Alpy Francuskie. - Polacy coraz częściej wybierają te regiony, w których warunki narciarskie są w stanie spełnić rosnące z sezonu na sezon oczekiwania związane z wypoczynkiem zimowym. Narciarze cenią sobie przede wszystkim gwarancję śniegu, różnorodność dobrze przygotowanych tras, dogodnego położenia rezydencji oraz aps ski - atrakcyjny sposób spędzania wolnego czasu po całodziennym szusowaniu na nartach. Stąd do najbardziej popularnych regionów w Europie stale należą Trzy Doliny we Francji z najwyżej położoną stacją Val Thorens czy pstiżowym Courchevel - mówi Anna Zakolska-Głuchowska.
Jeszcze innym celem podróży narciarskich zapaleńców jest oferujący 200 km tras ośrodek Les 2 Alpes, leżący u podnóży La Meije, której wysokość osiąga niemal 4 tys. m n.p.m. Tu narciarze mogą jeździć po stokach lodowca (11 km tras), na którym znajduje się snowpark - nie lada atrakcja dla snowboardzistów.
Jeśli mowa o lodowcach, to nie można pominąć austriackich ?szklanych gór?. W czołówce plasuje się lodowiec Stubai - wyróżniony w ubiegłym roku przez poświęcony sportom zimowym ?SkiMagazin? i oferujący 68 km tras. Warto wybrać się do Tyrolu, gdzie sezon narciarski trwa do późnej wiosny, a narciarze mają w czym wybierać: 3,5 tys. km tras zjazdowych, 4 tys. biegowych i 1,3 tys. kolejek linowych, a ponadto rozmaite możliwości uprawiania innych sportów (snowscooter, snowcart, snowbike, snow fox) nie pozostawią nikogo obojętnym. Tyrolskie lodowce (Pitzal, Sölden, Kaunertal, Hintertux) to nie tylko możliwość sportowych wyczynów, lecz także wiele okazji do spokojniejszej rekreacji, dostarczającej równie niezapomnianych wrażeń. Z platform można podziwiać zapierające dech widoki, wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem przez lodowiec, albo pokusić się o eksplorację dostępnej dla zwiedzających rozpadliny lodowcowej czy jaskini pod lodem. Na spragnionych mocniejszych wrażeń czeka alpejski rollercoaster, czyli najdłuższa alpejska kolejka górska w rejonie Hochimst, a na wszystkich gości - relaks w formie wellness oferowany w większości hoteli.
Wyliczając europejskie rejony dla narciarzy trudno nie wspomnieć o Szwajcarii. Warto wybrać się choćby do regionu Zermatt z 250 km tras, do miasteczek Davos i St. Moritz, czy promującej się w tym sezonie na naszym rynku Doliny Samnaun z centrum narciarskim w Silvretta Arena - największym terenie narciarskim w Alpach Wschodnich. W przerwach między slalomami można zwiedzić fabrykę serów i spróbować słynnych specjałów albo wziąć udział w Mistrzostwach Świata Świętych Mikołajów. Turystów kuszą tu: transgraniczne położenie między Szwajcarią, Austrią i Włochami na wysokości 1800 m n.p.m. oraz warunki narciarskie i liczne udogodnienia turystyczne, w które region mocno inwestuje. Ostatnio powstała tu unikatowa w skali światowej piętrowa kolej linowa.

Narty po sąsiedzku
Żeby dobrze spożytkować czas na odpoczynek na stokach, nie trzeba udawać się do kurortów Europy Zachodniej. Tuż za południową granicą, w ośrodkach czeskich i słowackich, znajdziemy równie godne polecenia warunki śniegowe, wciąż rozbudowywaną bazę noclegowo-gastronomiczną i wiele rozrywek przygotowanych z myślą o turystach. Dodatkowym atutem nart na Słowacji lub w Czechach jest zdecydowanie niższa cena niż w renomowanych kurortach zachodnich. - Polscy turyści lubią wypoczywać na Słowacji, ponieważ jest to bliski kraj i podobna mentalność, nie ma żadnej bariery językowej, a do tego jest taniej niż w Polsce. Oprócz dostępności cenowej i słowiańskiej życzliwości o przewadze oferty słowackiej nad innymi kurortami europejskimi decyduje bogata oferta zimowych atrakcji turystycznych na małej powierzchni.Największą atrakcją jest połączenie jazdy na nartach z wypoczynkiem i relaksem w wodach termalnych.Słowackie ośrodki narciarskie w ostatnich pięciu latach zostały bardzo zmodernizowane, co również zachęca Polaków. Ważne są też ciekawe atrakcje ?adrenalinowe? oraz pozanarciarskie. To idealne miejsce do rodzinnego zimowego wypoczynku. Znajdą tu coś dla siebie miłośnicy szusowania na nartach, ale również ci, którzy planują spacery górskie w pięknej śnieżnej scenerii, zwiedzanie jaskiń, zamków lub historycznych zabytkowych miasteczek - mówi Ján Bošnovič, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce.

Na samej Słowacji do dyspozycji narciarzy jest ponad 300 ośrodków, około 900 wyciągów oraz 30 kolejek linowych. Słowacy, świadomi potencjału swoich terenów górskich, nie ustają w inwestycjach turystycznych i nie szczędzą środków na poprawę infrastruktury i warunków do jazdy na nartach oraz budowę termalnych parków wodnych, które ostatnio stały się wizytówką Słowacji. Wśród ważniejszych tegorocznych inwestycji wymienić można nową naziemną kolejkę w Tatrach Wysokich ze Starego Smokowca na Hrebienok (Siodełko), która przemierzy trasę o długości 1937 m w ciągu 4 minut, pokonując różnicę wysokości 247 m (1025-1272 m n.p.m.). Inną nowością jest połączenie dwóch znanych ośrodków narciarskich: Revúcky Raj i Park Snow Donovaly w Park Snow Liptovské Revúce położony w środkowej Słowacji. Posiada on 7 tras zjazdowych o łącznej długości 6,2 km i 5 wyciągów orczykowych. Aby wypoczynek nie znużył turysty i nie ograniczał się do nart, Słowacy oferują też zaplecze odnowy biologicznej. Na terenie ośrodka Orava Snow w Orawskiej Leśnej powstało Centrum Wellness z basenem krytym, a turyści mogą nabyć karnet 1-dniowy Ski-wellness, który uprawnia do jazdy na nartach i zabiegów odnowy. Tu mieści się też park snowboardowy i szkółka narciarska. Znacznie poszerzył się zakres usług w Meander Skipark Oravice - powstały 4 nowe trasy zjazdowe, przybyły 2 nowe wyciągi, Fun Park oraz park snowboardowy. Dodatkowo sporty zimowe można tu połączyć z relaksem przy źródłach geotermalnych (to na razie jedyny taki kompleksowy ośrodek na Słowacji) - dolna stacja narciarska znajduje się jedyne 50 m od wejścia do termalnego parku wodnego z 4 basenami otwartymi z widokiem na zaśnieżone masywy oraz 2 krytymi o temperaturze wody do 38oC. - Największym zainteresowaniem wśród polskich turystów cieszą się ośrodki narciarskie w pobliżu granicy polsko-słowackiej oraz te zlokalizowane niedaleko kompleksów termalnych. To jazda na nartach, a wieczorem relaks w kąpieliskach geotermalnych są ostatnio hitem wypoczynku zimowego na Słowacji - ocenia Ján Bošnovič. Szczególnie atrakcyjne jest narciarstwo zjazdowe po stokach Zachodnich, Wysokich i Niskich Tatr, Małej i Wielkiej Fatrze, połączone z kąpielami w basenach termalnych w Tatralandii koło Liptowskiego Mikulasza, Oravicach, Rajeckich Teplicach, Vyšnych Ružbachach lub w Aquacity Poprad - laureacie turystycznego ?Oscara 2007?.

Ci, którzy stawiają na wysoką jakość usług, powinni udać się do jednego z ośrodków, które w tym sezonie otrzymały pięć gwiazdek: Jasna-Niskie Tatry, Park Snow Sztrbskie Pleso, Park Snow Donovaly, Snow Paradise Wielka Racza, Skipark Ružomberok oraz Vrátna w Małej Fatrze. Te ośrodki, oprócz wysokiej klasy tras i wyciągów, oferują turystom szereg atrakcji w postaci niestandardowych rozrywek śnieżnych, jak snowtubing, snowrafting, kitewing - windsurfing narciarski, ?adrenalinowy? tor przeszkód, lodowiska, tory bobslejowe, dziecięce parki rozrywki (Fun Park, Miniland). Na słowackich stokach panują też odpowiednie warunki do zimowych sportów ekstremalnych: skialpinizmu, paraglidingu, snowraftingu, snowtubingu czy windsurfingu narciarskiego. Coraz większą popularność zyskują nierozpowszechnione jeszcze masowo zimowe atrakcje, jak: skijöring - jazda na saniach z psim zaprzęgiem, chodzenie na rakietach śnieżnych i wspinaczka po lodowcach.
Dorosłych i dzieci do zimowego wypoczynku zachęcają też czeskie Beskidy. Turyści mają do dyspozycji trasy biegowe, jak choćby 52-kilometrowa Magistrala Łysogórska, i trasy w okolicy Pusteven, przekraczające w sumie 100 km. Czeskie ośrodki wydają się idealną propozycją na zimowe wczasy dla rodzin z dziećmi. W tym sezonie nowością jest najnowocześniejszy na Morawach dziecięcy park narciarski w ośrodku Bílá tuż przy granicy czasko-słowackiej, który dysponuje wyciągiem narciarskim dla dzieci oraz sprzętem pomocnym w stawianiu pierwszych kroków na nartach. Zarówno dla zaawansowanych, jak i początkujących narciarzy poleca się ośrodki: Pustevny, Solisko czy Kohútka, które oferują trasy zjazdowe o różnym stopniu trudności, dostosowane do umiejętności narciarzy, oraz szkółki narciarskie, pozwalające udoskonalić swój warsztat.

Ośrodki narciarskie w Europie prześcigają się w sposobach na przyciągnięcie turystów. Robią to skutecznie, bo już od początku sezonu stoki są pełne. Jedynym problemem dzisiejszych narciarzy jest wybór miejsca zimowych wyczynów, a jest w czym przebierać. Jednak już podjęta decyzja na pewno zaprocentuje udanym wypoczynkiem, każdy ośrodek ma się bowiem czym poszczycić. Zatem narty na nogi - szczyty czekają.

Fot. VIP Travel /1/; G. Landsard /1/; Seb Leon /1/; Austriacki Ośrodek Informacji Turystycznej /1/








Magazyn VIP to: Ekskluzywne czasopismo, kluby, marki, samochody | Elegancja | Ludzie biznesu | Luksusowy magazyn | Moda gwiazd Podróże artykuły |
Polskie gwiazdy | Profesjonalne salony urody | Relacje z podróży | Stylowe wyposażenie | Światowe sławy | Turystyka i rekreacja
Copyright by VIP Polityka, Biznes, Fakty (c) 2006 - Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Vega Internet Studio
Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.