Ekskluzywny magazyn - Ważne wydarzenia

Strona głównaO VIPieRedakcjaReklamaMapa stronyWydawnictwo

  

Rozmowy VIPa
Ambasadorzy
Podróże VIPa
Styl VIPa
Gadżety VIPa
Auto dla VIPa
Okiem VIPa

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter Magazynu VIP, wpisz swój adres e-mail:
  

Zobacz, jak wygląda VIP

Niebieskooka kraina po sąsiedzku


Białoruś rzadko bywa celem podróży turystycznych Polaków. A szkoda, bo warto wyjść poza stereotyp, aby osobiście sprawdzić, jak wiele ma do zaoferowania nasz wschodni sąsiad zarówno pod względem walorów naturalnych, jak i historii, nierozerwalnie związanej z dziejami Polski

Rozmowa ze Swietłaną Dybizbańską-Taranowicz, kierownik Białoruskiego Centrum Informacji Turystycznej oraz kierownik działu rozwoju rynków wschodnich OST Gromada

Jak, z racji pochodzenia i zawodu, zarekomendowałaby Pani Białoruś tym, którzy wybierają się tam po raz pierwszy?
- Mińsk jest przepiękny, ale podobnie jak Warszawa był całkowicie zrujnowany i nie zachowało się w nim wiele zabytków. To powojenne miasto szczyci się chyba największym kompleksem zwartej zabudowy stalinowskiej, którą najlepiej oglądać wieczorem, gdy jest podświetlona. Zrekonstruowana zabytkowa zabudowa przedmieścia przypomina warszawską Starówkę - pełno tam wąskich uliczek, kawiarenek, zaułków. Warto też zobaczyć katedrę prawosławną i ratusz z XVI wieku. Historia Mińska - jednego z najstarszych miast Europy - doskonale łączy się ze współczesnością. Ciekawym akcentem ostatnich lat jest nowy budynek biblioteki państwowej, ponoć największej w świecie. Z tarasu widokowego na ostatnim piętrze gmachu roztacza się przepiękna panorama Mińska, najbardziej efektowna, gdy zapalają się światła, zresztą podobnie jak sam budynek biblioteki, który nocą przypomina diament.

Ale Białoruś to nie tylko stolica...
- Poza nią jest mnóstwo atrakcyjnych miejsc. Białoruś, ze względu na 10 tys. jezior i 20 tys. rzeczek nazywana "niebieskooką", szczyci się bogactwem natury. Kraj pokrywają olbrzymie obszary zieleni, przeplatanej wodą. Lasy, głównie sosnowe, pozytywnie wpływają na samopoczucie, co czyni z Białorusi jeden z głównych ośrodków sanatoryjnych na terenie byłego ZSRR, z bazą leczniczą na wysokim poziomie i systematycznie podnoszonym standardem zakwaterowania. Dzięki rozległym parkom narodowym południowa część kraju bywa określana "białoruską Amazonią". Okolice Prypeci to jedyne miejsce na świecie, gdzie na taką skalę zachowały się pradawne lasy dębowe. Warto wybrać się też do Puszczy Białowieskiej, która po stronie białoruskiej zajmuje znacznie większy obszar niż w Polsce.

Przewagą białoruskiej strony puszczy są też jej mieszkańcy, bo o ile w Polsce można spotkać żubra, o tyle lasy Białorusi zamieszkuje Dziadek Mróz...
- Właśnie. Można by powiedzieć, że spacer jak spacer - wszędzie taki sam, ale Puszcza Białowieska na Białorusi kryje dodatkowe atrakcje. Jest tam ciekawe Muzeum Przyrody, prezentujące historię puszczy od czasów carskich po obecne, a od kilku lat również wyjątkowe miejsce, szczególnie lubiane przez dzieci. W lasach ma bowiem siedzibę Dziadek Mróz - odpowiednik św. Mikołaja, który tradycyjnie obdarowuje dzieci na Nowy Rok. Razem z nim mieszkają wnuczka Śnieżynka i bohaterowie bajek. Jest też strefa astrologiczna i imponująca choinka, pięknie dekorowana na okres świąt Bożego Narodzenia. Rezydencja jest całoroczna, choć największe wrażenie robi zimą, kiedy drewniane domki są ozdobione kolorowymi światełkami, a leśne otoczenie pokrywa śnieg. Nie znam nikogo, kto po wizycie w tym baśniowym miejscu nie byłby oczarowany.

Co jeszcze ma do zaoferowania współczesna Białoruś tym, którzy liczą na coś więcej niż piękne widoki, zabytki i przewodnikowe atrakcje? Jak można najlepiej poznać lokalny koloryt?
- Aby zobaczyć autentyczną Białoruś, warto wybrać się do jednego z licznych gospodarstw agroturystycznych, które doskonale wykorzystują walory naturalne kraju. Wówczas można zobaczyć, jak na co dzień mieszkają Białorusini, porozmawiać, wybrać się z nimi do prawdziwej łaźni, w której wychłoszczą nas brzozowymi witkami. Można pojeździć konno, powędkować, wybrać się na polowanie, ale nie z biurem, tylko z miejscowymi - to niezapomniane i nieporównywalne przeżycie, a zajęć i atrakcji na pewno nie zabraknie. Polsce daleko do poziomu agroturystyki na Białorusi. Co ważne, gospodarstwa reprezentują zróżnicowany standard: od zwykłych domów mieszkalnych z wydzieloną częścią dla turystów i toaletą na zewnątrz, po oddzielne wille na wspólnej działce, wyposażone w basen i jacuzzi.

Często słyszy się o podróżach sentymentalnych Polaków, śladami przodków lub słynnych rodaków, urodzonych na terenie Białorusi. Czy wspólne dziedzictwo kulturowe to dobry kierunek rozwoju turystyki?
- Podróże sentymentalne to dziś w zasadzie jedyny produkt turystyczny stworzony pod kątem Polaków, którzy najczęściej decydują się na poznanie kraju szlakiem Adama Mickiewicza. Odwiedzają posiadłość w Zaosiu, gdzie się urodził, a gdzie obecnie mieści się muzeum. Drugie muzeum związane z wieszczem znajduje się w Nowogródku, gdzie spędził on młodość. Wreszcie jezioro Świteź, nad którym pisał swoje utwory, co dziś uwiecznia pamiątkowa tablica z jednym z jego wierszy. Oprócz tego literackiego kierunku wielu Polaków przyciąga Grodno, które zachowało się najlepiej spośród białoruskich miast i silnie wiąże się z historią Polski. Tu żył i zmarł Stefan Batory, tu znajdują się dobrze zachowane zabytki: zamek, kilka kościołów, przepiękna cerkiew na wzgórzu nad Niemnem. Polacy często odwiedzają też miejsca związane z Tadeuszem Kościuszką i Stanisławem Augustem Poniatowskim oraz Nieśwież z wieloma wartymi zwiedzenia obiektami, zwłaszcza zamkiem wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Hasło "UNESCO" często działa na turystów jak magnes. Co jeszcze znajdą na Białorusi tropiciele obiektów z listy?
- Oprócz rezydencji rodu Radziwiłłów w Nieświeżu znajdą na Białorusi zespół zamkowy w Mirze, zaadaptowany na cele turystyczne: z częścią hotelową, restauracją, salami muzealnymi, jako jedyny udostępniony w całości, choć częściowo zrekonstruowany. Władze coraz bardziej zdają sobie sprawę, że turystyka wiąże się ze sporymi wpływami do budżetu państwa, toteż zwiększają inwestycje na ten cel. Z kolei w Mińsku prezydent, znany z zamiłowania do różnych form rekreacji, stawia na bazę sportową. Dodatkowo w większych miejscowościach powstają lodowiska i baseny, a podobno na Białorusi ludzie żyją najdłużej w całej Europie. Puszcza Białowieska i Białowieski Park Narodowy to też tereny chronione pod pieczą UNESCO. Warto też wspomnieć o południku Struvego, ciągnącym się przez kilka państw. Wiem, że zgłoszono również zabudowę stalinowską, która bez względu na historyczne uwarunkowania jest miejscem charakterystycznym dla danej epoki w dziejach i wizytówką kraju, jak Pałac Kultury i Nauki dla Warszawy. Spoza listy warto wybrać się do Twierdzy Brzeskiej, która odegrała ważną rolę w militarnych wydarzeniach 1939 i 1941 roku.
Kiedy warto zaplanować wyprawę na Białoruś, aby zwiedzanie i wypoczynek połączyć z udziałem w tradycyjnych imprezach, ukazujących Białoruś od nieco innej strony?
- Na Białorusi odbywa się dużo wydarzeń cyklicznych. Co roku w lipcu odbywa się Festiwal Kultury Słowiańskiej "Słowiański Bazar" w Witebsku, gdzie przy okazji warto odwiedzić muzeum w miejscu urodzenia Marka Chagalla, w sierpniu zaś folklorystyczny Festiwal Kultury Poleskiej, w ramach którego można poznać tradycje i życie codzienne Poleszuków, zamieszkujących niegdyś bagienne tereny Polesia. We wrześniu, tak jak w Polsce, odbywają się lokalnie dożynki, przy czym w jednej miejscowości zawsze są centralne obchody z udziałem władz państwowych. Na pierwszy lub drugi weekend września przypada hucznie obchodzone święto Mińska, z koncertami, pokazami sztucznych ogni. 3 lipca z rozmachem świętuje się Dzień Niepodległości, a 9 maja w byłym Związku Radzieckim czci się dzień zwycięstwa II wojny światowej. Na wysokim poziomie są też białoruskie festiwale operowe i liczne imprezy kulturalne. Zimą z kolei czekają na turystów malowniczo położone ośrodki narciarskie z prawdziwego zdarzenia.

Mimo tylu walorów Białoruś rzadko jest obierana za cel podróży Polaków. Jakie są szanse, żeby poprawić statystyki przyjazdów turystycznych?
- Turystyka nierozerwalnie wiąże się z promocją kraju. Od listopada działa w Warszawie Białoruskie Centrum Informacji Turystycznej i mam nadzieję, że będzie przynosiło coraz lepsze efekty. Tyle że sama Białoruś nie do końca jest przygotowana na przyjęcie dużej liczby turystów. Wiele się w tym kierunku robi, ale do odpowiednio rozwiniętej bazy jeszcze daleka droga. Wizerunkowo dużo dają organizowane wydarzenia. W tym roku odbywały się na Białorusi Mistrzostwa Europy w Kajakarstwie i w Gimnastyce, a na 2014 rok zaplanowano Mistrzostwa Świata w Hokeju na Lodzie. Ludzie często postrzegają Białoruś negatywnie, w ogóle jej nie znając albo mając w pamięci obraz sprzed 15-20 lat, a od tego czasu wiele się zmieniło. Miasta są odnawiane, zadbane, mamy solidną infrastrukturę drogową, dzięki której szybko i z przyjemnością podróżuje się samochodem.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer


Magazyn VIP to: Ekskluzywne czasopismo, kluby, marki, samochody | Elegancja | Ludzie biznesu | Luksusowy magazyn | Moda gwiazd Podróże artykuły |
Polskie gwiazdy | Profesjonalne salony urody | Relacje z podróży | Stylowe wyposażenie | Światowe sławy | Turystyka i rekreacja
Copyright by VIP Polityka, Biznes, Fakty (c) 2006 - Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Vega Internet Studio
Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.