 Dokładnie pięćdziesiąt lat dzieli narodziny C6 i modelu DS, który niezdrowo podniecał zwiedzających salon w Paryżu w październiku 1955 roku. To właśnie w prostej linii od niego wywodzi się nasz dzisiejszy bohater. I jak na spadkobiercę legendy przystało, ma czym się pochwalić
Janusz Pajda
Długo oczekiwany następca limuzyn: 15CV, Traction Avant, DS, CX i ostatniego XM ukazał się swym poddanym na genewskim salonie w 2005 roku. Na polskie wody wpłynął jednak dopiero wiosną ubiegłego roku. Nowoczesność w domu i zagrodzie, a przy tym ukłon w stronę tradycji marki - taki jest świeżo mianowany admirał flotylli Citroëna. Wystarczy rzut oka, żeby zauważyć podobieństwo proporcji nowej limuzyny do jej poprzedników. Charakteryzuje ją bowiem krótki tył i stosunkowo długi przód - całość zamyka się w rozmiarze prawie 5 metrów! Mimo, że to limuzyna, mamy wrażenie obcowania ze sportowym coupé. Tym bardziej, że boczne szyby pozbawiono górnych obramowań, a na tylnej klapie umieszczono wysuwający się przy większych prędkościach spoiler. Wszystko bardziej kojarzy się ze sportowym Subaru Imprezą niż luksusowym autem dla Jacques a Chiraca. Luksusu jednak też nie brakuje!
Naszpikowany treścią
Duży rozstaw osi jest gwarantem wysokiego komfortu podróżowania zarówno z przodu, jak i z tyłu. Czym chwali się wnętrze? Przede wszystkim niespotykaną dotąd usłużnością wobec kierowcy. Mówi się, że potrzeba matkuje wynalazkom, ale w C6 przechodzą one wszelkie oczekiwania! Weźmy na przykład taką tylną szybę. Jest wklęsła jak w legendarnym modelu CX. Po co? A zauważyliście tylną wycieraczkę? Nie, bo jej tam nie ma! Kształt szyby sprawia, że podczas jazdy kropelki wody są odsysane z jej powierzchni, a kierowcy nic nie przeszkadza w spoglądaniu wstecz. Ważniejsze rzeczy czekają jednak w kabinie.
C6 wyposażono w najnowsze rozwiązania techniczne. Mamy tu system wyświetlania informacji na przedniej szybie na poziomie wzroku kierującego (tzw. head-up), alarm niezamierzonego przekroczenia linii (AFIL), kierunkowe reflektory ksenonowe, aktywne zawieszenie ze zmienną elastycznością i amortyzacją aż w 16 pozycjach, aktywną pokrywę silnika (chroni pieszego podczas zderzenia), ruchomy spoiler tylny, elektryczny hamulec postojowy, 9 poduszek powietrznych oraz nowy silnik wysokoprężny V6 HDi 208 KM wyposażony w filtr cząstek stałych. A to jedynie czubek góry lodowej!
Klasa sama w sobie
Na komfort pasażerów wpływa przede wszystkim legendarne pneumatyczne zawieszenie. We flagowej limuzynie zdecydowanie je ulepszono. Z przodu i z tyłu zawieszenie jest wielowahaczowe. Kierowca może podczas jazdy zmieniać jego charakterystykę z komfortowej na sportową oraz regulować prześwit. Ponadto czujniki amortyzacji sprawdzają warunki pracy amortyzatorów miliardy razy na sekundę i stale dopasowują ich charakterystykę do stylu jazdy i rodzaju nawierzchni.
Na wygodę i komfort w kabinie wpływają takie szczegóły jak dodatkowo płatny pakiet Lounge. W jego skład wchodzą regulowane elektrycznie tylne fotele, dzięki którym można podróżować w prawie leżącej pozycji. O dobrą atmosferę dba - znany z już z C4 - rozpylacz perfum, umieszczony w nawiewach na desce rozdzielczej. Nie bez znaczenia jest też bardzo duża powierzchnia szyb bocznych, która sprawia, że czujesz się w środku jak w oranżerii.
C6 zapewnia też bezpieczeństwo na najwyższym poziomie, zarówno pod względem prowadzenia samochodu, jak i ochrony podróżujących. Układ ESP, wzmocniona konstrukcja, komplet poduszek powietrznych z chroniącymi kolana na czele i aktywne zagłówki przyczyniają się do optymalnego bezpieczeństwa czynnego i biernego. Dzięki temu samochód otrzymał maksymalną ocenę 5 gwiazdek w teście zderzeniowym organizacji EuroNCAP.
Straszy konkurencję
Flagowy Citroën występuje z dwoma silnikami V6: w wersji benzynowej z 3-litrowym motorem o mocy 215 KM i wysokoprężnym 2,7 HDi 208 KM, wyposażonym w filtr cząstek stałych. Silniki współpracują z automatyczną, 6-przełożeniową skrzynią biegów. W ofercie występuje jeszcze słabszy diesel 2,2 HDi o mocy 173 KM.
W każdej z wersji samochód dostarcza kosmicznej frajdy z jazdy. Najtańszy (2,2 HDi) kosztuje 180 tys. zł. Ani to drogo, ani specjalnie tanio - konkurencja w tym segmencie startuje od 153 tys. zł za mniejszego i słabszego Renault Vel Satisa, przez 170 tys. zł za przereklamowane BMW serii 5 i Mercedesa Klasy E, do 205 tys. zł za Lexusa GS 300. Porównując ceny, nie można zapomnieć o najważniejszym - Citroën bije ich wszystkich standardem wyposażenia i nieco mocniejszym silnikiem podstawowym. Nudna niemiecka konkurencja zapewne trzęsie już portkami. Dla nas C6 kasuje ich "piątki", "E-Klasy" i "A szóstki" w przedbiegach. Bo oryginalność to wysoka wartość, nawet jeżeli część życia spędzić trzeba w serwisie. A nie od dziś wiadomo, że francuska elektronika działa w myśl teorii chaosu, która razem z teorią względności i mechaniką kwantową zrewolucjonizowała naukę XX wieku. Ale połapać się w niej naprawdę trudno!
Dane techniczne:
| Silnik | 3,0i V6 | 2,2 HDi | 2,7 V6 HDi 208 |
| Pojemność silnika (ccm) | 2946 | 2179 | 2720 |
| Moc maks. (KM/obr.) | 215/6000 | 173/4000 | 208/4000 |
| Przyspieszenie 0-100 km/h (s) | 9,4 | 9,5 | 8,9 |
| Prędkość maks. (km/h) | 230 | 217 | 230 |
| Moment obrotowy (Nm/obr) | 290/3750 | 273/1500 | 440/1900 |
Zużycie paliwa (l/100 km):
| średnie | 16,3 | 8,7 | 12,0 |
| poza miastem | 8,2 | 5,4 | 6,8 |
| w mieście | 16,3 | 6,6 | 12,0 |




|