 Od wprowadzenia na rynek pierwszej generacji C4 minęło już 7 lat. Model produkowany we francuskich zakładach w Mulhouse był prawdziwym stylistycznym majstersztykiem nafaszerowanym nowinkami technicznymi. Z początkiem bieżącego roku wprowadzono do sprzedaży jego kolejną generację. Jeszcze piękniejszą
Piotr Nowacki
Inżynierowie zaczęli od modyfikacji nadwozia. Przedniej części pojazdu nadano wyrazistości, wdzięczności i lekkiej drapieżności. Inne przetłoczenia, reflektory, zderzak. Auto rzeczywiście wygląda atrakcyjniej. Tylna część nadwozia również została przetransformowana. Szczególnie widać to po lampach, które są większe i w większym stopniu nachodzą na pokrywę bagażnika. Dzięki nowej filozofii projektowania auto zyskało bardziej dynamiczny wygląd. Z biegiem lat widać jak bardzo zmieniają się kierunki projektowania samochodów. Ostre kąty są teraz łączone z elipsowatymi kształtami. Czyżby powrót do starych obłości? Ale nadwozie to nie wszystko. Konstruktorzy nowej generacji C4 zatęsknili za tradycją. Zlikwidowali nieruchomy moduł kierownicy, który w poprzedniej generacji spotkał się z ogromną krytyką użytkowników. I - co najważniejsze - wróciły analogowe zegary. Mało tego, z centralnej części deski także powędrowały w tradycyjne miejsce.
Przy okazji wielkich zmian styliści pomyśleli też o poprawie jakości materiałów wykończeniowych. Oczywiście nic złego nie można im było zarzucić w poprzedniej generacji, jednakże w nowym C4 zastosowano inne tworzywa, o bardziej schludnej strukturze, która wizualnie podnosi estetykę wnętrza. Mamy wrażenie, jakbyśmy zasiadali w samochodzie klasy premium. No bo przecież kto jak kto, ale Francuzi potrafią. Nowy C4 nie tylko przyjemnie wygląda, lecz także dostarcza sporo komfortu podróżowania. Przednie fotele oraz tylna kanapa mają wygodne profilowanie oraz są miękkie, co sprawia, że długie trasy wcale nie będą oznaczały dla nas zmęczenia. Przestrzeni jest odpowiednia ilość. Nawet jeśli na przednich fotelach zasiądą osoby o wzroście 180 cm, nie zabraknie miejsca na nogi tym, którzy podróżują z tyłu. Ofiarując dużo przestrzeni w kabinie, inżynierowie musieli trochę odjąć bagażnikowi. Jego pojemność to 380 litrów. Najgorzej z tym nie jest, ale najlepiej też nie.
Każdy samochód należy trafnie dostosować do potrzeb klienta. Do wyboru mamy kilka opcji wyposażenia: podstawową Attraction, pośrednią Seduction i najbogatszą Exclusive, z tym że nawet w najtańszej odmianie otrzymamy bardzo bogate wyposażenie, m.in. czołowe oraz boczne poduszki powietrzne, klimatyzację i elektryczne szyby. Producent postarał się nawet w kwestii bogatego wyboru jednostek napędowych. I tak oto wybieramy spośród silników benzynowych o mocach 95,120 i 156 KM, jednak najbogatsza jest oferta turbodiesla, czyli 92, 112, 150 lub 163 KM. A więc od wyboru do koloru.
Co jeszcze zmieniono w C4? Przede wszystkim dopracowano układ kierowniczy oraz zawieszenie. Podczas jazdy w koleinach auto nie ma już tendencji do myszkowania i właściwie odczytuje ruchy kierownicą. Amortyzowanie przebiega cicho i sprawnie. Podsumowując, nowy C4 sprawia wrażenie bardziej dopracowanego i bezpiecznego. Kierowca może w nim poczuć się pewnie. 




|