 Nowy Sącz buduje swój współczesny wizerunek na haśle "Miasto wiedzy i kreatywnych ludzi". To dzięki nim zmienia się nie do poznania, imponując inwestycjami i atmosferą przyjazną przedsiębiorcom, a przy tym poszanowaniem dla tradycji i dziedzictwa kulturowego, cennych dla mieszkańców Sądecczyzny i ciekawych dla turystów
Mariusz Gryżewski
Nowy Sącz, nazywany "bramą Sądecczyzny", stanowi przedsmak długiej listy atrakcji bogatego historycznie regionu. Tu nowoczesne stacje narciarskie i prężnie rozwijające się uzdrowiska sąsiadują z zabytkami, które wiele mówią o przeszłości ziem.
W ostatnim czasie Nowy Sącz diametralnie zmienił oblicze. Historia miasta zyskała nowy blask w postaci zrewitalizowanej starówki, odnowionego głównego traktu miasta, któremu przywrócono dawny styl, i odrestaurowanego Placu 3 Maja, który wzbogacony o kwiatowe dywany i zegar znów stał się reprezentacyjną wizytówką i dumą sądeczan. Dzięki świetności przywróconej XIX-wiecznym kamienicom, których piękno uwydatnia zieleń otoczenia, sądecki rynek znów cieszy oczy mieszkańców i gości, stając się częstym miejscem spacerów i pięknym, a zarazem dostojnym świadectwem minionych czasów.
Jednak nie tylko staromiejskie renowacje zasługują na uwagę. Ostatnią dumą miasta i atrakcją, pozwalającą na swoistą podróż w czasie do XIX-wiecznej Galicji, jest zrealizowane w latach 2005-2010 Miasteczko Galicyjskie, będące filią Sądeckiego Parku Etnograficznego. W interesującej formie replik architektonicznych muzealna przestrzeń plenerowa przenosi nas o dziesiątki lat wstecz na ulice, które oddają charakter ówczesnej małomiasteczkowej zabudowy. Zrekonstruowany fragment galicyjskiego miasteczka tworzy 17 obiektów wyposażonych, zgodnie z historycznymi przekazami, dzięki czemu odwiedzający Miasteczko Galicyjskie mogą w pełni poczuć klimat sprzed wieków, przechadzając się po placu rynkowym i uliczkach otoczonych domami mieszczańskimi.
Aby uniknąć muzealnej nudy, ekspozycję pomyślano jako żywy wycinek historii. Oznacza to, iż przechadzka wśród zrekonstruowanej części miasteczka nie ogranicza się do oglądania historycznych fasad i architektonicznych detali typowych dla XIX-wiecznej Galicji. Wyobrażenie o życiu w galicyjskiej rzeczywistości daje nie tylko układ urbanistyczny i zagospodarowanie przestrzenne wyeksponowane ciekawym przeszłości południowych ziem polskich, lecz przede wszystkim oddanie autentycznej codzienności tych, którzy w tak ukształtowanym otoczeniu żyli. Miasteczko Galicyjskie pomyślane zostało tak, aby można w nim było nie tylko podziwiać elewacje i aranżacje wnętrz, lecz także zrobić zakupy czy skosztować tradycyjnych potraw.
Życie w zrekonstruowaną zabudowę tchnęły punkty usługowe wkomponowane w uliczny pejzaż wyjęty z XIX-wiecznej prowincji monarchii austro-węgierskiej przełomu XIX i XX wieku. Sklepiki, pracownie rzemieślnicze, kawiarnie i restauracje przywołują rytm ówczesnych realiów, daleki od skostniałego charakteru skansenu. Dopełnieniem małomiasteczkowego obrazka są: ratusz z widoczną z daleka, smukłą wieżą i arkadowymi podcieniami, oddzielony zieleńcem dwór szlachecki z Łososiny Górnej, będący rekonstrukcją oryginału zniszczonego w latach 70. XX wieku, wreszcie remiza, bez której nie sposób wyobrazić sobie małego miasteczka ani wsi. Nie mogło jej zabraknąć także w sądeckim Miasteczku Galicyjskim. Za dużymi drewnianymi wrotami strażackiego imperium kryją się wozy, węże gaśnicze, hełmy, hełmy, bosaki i inne akcesoria niezbędne do akcji pożarniczej.
O ile remiza gromadzi sprzęty i elementy wyposażenia związane tematycznie z miejscem i zawodem strażaka, o tyle ratusz pełni funkcje reprezentacyjne oraz konferencyjno-hotelowe. Na parterze gości zachęca do przekroczenia progu kawiarnia i sala wystawiennicza, na piętrze zaś na chętnych do uzupełnienia luk w wiedzy historycznej czeka czytelnia i sala wyposażona w sprzęt multimedialny. Na samym szczycie przygotowano pokoje gościnne dla wszystkich, którzy wizytę w Nowym Sączu chcą uczynić wyjątkową poprzez nocleg w galicyjskim otoczeniu. Stylowy nocleg czeka też gości dworu szlacheckiego, a o poranku atrakcje w postaci odtworzonych na uliczkach Miasteczka Galicyjskiego warsztatów: zegarmistrzowskiego, krawieckiego czy garncarskiego, retro apteki, dawnej poczty, sklepu kolonialnego, wypełnionego aromatami kawy i przypraw, karczmy serwującej regionalne specjały.
Sam Sądecki Park Etnograficzny, którego ofertę uzupełnienia Miasteczko Galicyjskie, jest największym muzeum skansenowym w Małopolsce. 70 obiektów zgromadzonych na 20 ha reprezentuje architekturę drewnianą wpisującą się w tradycyjną kulturę ludową grup etnicznych zamieszkujących niegdyś sądeckie ziemie: Łemków Nadpopradzkich, Lachów Sądeckich, Pogórzan, Górali Sądeckich.
Zabudowa Parku obejmuje oryginalne (z wyjątkiem zrekonstruowanej zabytkowej stajni) obiekty tworzące dawną wieś sądecką, przybliżając zwiedzającym ówczesne budownictwo, a zarazem specyfikę życia codziennego współtworzących kulturę Sądecczyzny, a jednak zachowujących swą odrębność grup. Aby oddać ten swoisty miks kulturowy, teren parku podzielono na cztery części, uwzględniając przy odtwarzaniu gospodarstw typową architekturę, stan zamożności, obyczajowość. W centrum wiejskiej zabudowy ulokowano dwór szlachecki z parkiem i zespołem gospodarczym. Z kolei część przemysłowa skupia się nad strumieniem, gdzie można obserwować pracę młyna czy tartaka.
Obszar Parku Etnograficznego wiernie imituje życie codzienne wsi. Obiekty otoczone są ogródkami, warzywnikami, sadami, stosownie do uprawianych przez poszczególne społeczności gatunków roślin, a w krajobraz wkomponowują się studnie, ule, poidła, kapliczki i krzyże, przydające ekspozycji autentyczności. Przywiązanie do szczegółu widoczne jest również we wnętrzach wypełniających park zagród chłopskich, folwarku, dworu. Można w nich odnaleźć nie tylko dawne meble i sprzęty, lecz także typowe dla danej kultury naczynia, części odzieży czy przedmioty użytku codziennego, związane z wykonywaną pracą, jak również obrzędowością, rzemiosłem, życiem duchowym i medycyną ludową. Oprócz pomieszczeń mieszkalnych, gospodarczych i przemysłowych, w tym warsztatów rzemieślniczych, obraz wielokulturowej wsi współtworzą obowiązkowe w ludowym pejzażu świątynie odpowiadające wyznaniom poszczególnych grup etnicznych. Te reprezentują: XVIII-wieczna cerkiew łemkowska, kościół rzymskokatolicki z XVIII wieku oraz kościół protestancki z początku XIX wieku.
Oprócz ludności polskiej: Górali Sądeckich, zamieszkujących południową, karpacką część Sądecczyzny, Lachów żyjących w centralnej i północnej części regionu i Pogórzan osiadłych na wschodzie, ziemie sądeckie zamieszkiwali Łemkowie, Niemcy Galicyjscy, Żydzi i Cyganie. Te mniejszości również nie zostały pominięte przy odtwarzaniu dawnej wsi sądeckiej. W jednym z sektorów odtworzono zabudowę kolonistów niemieckich z Gołkowic Dolnych, zwanych - w nawiązaniu do kolonizacji pod wodzą austriackiego cesarza Józefa II - kolonistami józefińskimi, a na skraju lasu znalazł miejsce fragment osady Cyganów Karpackich.
Same chaty, kryte w zależności od tradycji kulturowej słomą lub gontem, wolno stojące budynki gospodarcze i świątynie nie oddadzą specyfiki życia wiejskiego wielce zróżnicowanej ludności sądeckiej sprzed lat. Dlatego najlepiej wycieczkę po parku wzbogacić o przystanek przy etnograficznych ekspozycjach tematycznych, jak choćby "Izba weselna", "Maziarstwo łemkowskie" czy "Koloniści józefińscy, czyli Niemcy Galicyjscy - nieznane dziedzictwo kulturowe", a najlepiej o uczestnictwo w odbywających się na terenie parku imprezach folklorystycznych przybliżających tradycyjne zajęcia gospodarcze, rękodzieło, obrzędowość lub prezentacjach dawnych rzemiosł oraz kuchni regionalnej. Uczniowie natomiast mają wyjątkową szansę bliższego poznania dziedzictwa swojego regionu w formie lekcji muzealnych, pozwalających poznać przeszłość grup etnicznych - ich zwyczaje, wierzenia, codzienne zajęcia nie tylko w teorii. |