 Piękne plaże, turkusowa woda i corrida to ogólne wyobrażenia o Hiszpanii. Czym oprócz tego może pochwalić się jeszcze kraj, który obecnie przewodniczy Unii Europejskiej?
Rozmowa z D. Francisco Fernándezem Fábregasem, ambasadorem Hiszpanii
Od stycznia Hiszpania przewodzi UE. Jak udaje się dotychczas realizować cele prezydencji?
- Najbardziej aktualne kwestie, zawarte w programie prezydencji hiszpańskiej, mają ogromne znaczenie i są realizowane w stopniu zadawalającym zgodnie z przygotowanym kalendarzem. Chciałbym podkreślić, jak ważną inicjatywą, podjętą przez przywódców państw i rządów, jest strategia "Europa 2020". Hiszpania bardzo intensywnie pracowała nad tym, aby dokument ten uzyskał pełne poparcie na szczycie, który odbył się w Brukseli w dniach 25 i 26 marca. Dodatkowo, jak Państwo wiedzą, hiszpańska polityka równości należy do najbardziej nowatorskich w Europie i chcielibyśmy, aby inne państwa mogły skorzystać z naszego doświadczenia w tym względzie. Dlatego z wielką satysfakcją przyjąłem fakt, że na spotkaniu Rady ds. Zatrudnienia, Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Konsumentów w dniu 8 marca 2010 roku zatwierdzono jednogłośnie propozycje hiszpańskie dotyczące walki z przemocą wobec kobiet. Została przyjęta również Strategia Bezpieczeństwa Wewnętrznego, definiująca powszechne zagrożenia oraz określająca metody ich zwalczania, a także wspólna deklaracja Europy i USA na temat bezpieczeństwa powietrznego i walki z terroryzmem. Rozpoczęto również debatę nad inicjatywą obywatelską, Hiszpania chciałaby, aby weszła ona w życie jak najszybciej. Przedstawiono również propozycję stworzenia stanowiska prokuratora europejskiego. Mógłbym jeszcze długo mówić na ten temat, nie chciałbym jednak zanudzić czytelników.
Hiszpania przynależy do UE od 1986 roku, Polska od zaledwie kilku lat. Przed nami prezydencja we Wspólnocie. Jakich wskazówek udzieliłby Pan polskim władzom przed tym ważnym wydarzeniem?
- Trudno mówić o dawaniu rad, szczególnie tak dużemu i ważnemu krajowi w Europie. Możemy mieć co najwyżej jakieś swoje przemyślenia na ten temat. Hiszpania po raz czwarty przewodniczy instytucjom europejskim, tym razem jednak pełni tę funkcję w okresie trudnym i ważnym dla przyszłości europejskiej, mamy zatem wrażenie, że robimy to po raz pierwszy. Liczymy na to, że Polska będzie słyszała wówczas nasz głos w różnych kwestiach, podobnie jak my staramy się wsłuchiwać w uwagi płynące obecnie z Warszawy.
Polska znajduje się w ważnym miejscu w Europie, w związku z tym wniesie własną wiedzę, doświadczenie i dobre praktyki w stosunkach z sąsiadami, aby Europa mogła sobie uświadomić, że Unia Europejska nie kończy się na granicy z Ukrainą. W tym celu Polska musi pełnić ważną rolę sumienia Europy w tej części kontynentu i otworzyć Europę na kraje, które ją otaczają i dla ludzi, którzy, podobnie jak my, są Europejczykami.
Dla Polaków Hiszpania to piękne plaże, słońce i corrida - takie są przynajmniej pierwsze skojarzenia. Co dodałby Pan do tych symboli?
- Hiszpania to kultura, język i cywilizacja. Wielokrotnie w ciągu historii była najeżdżana przez ludy, których kultura mieszała się potem z hiszpańską: przez Fenicjan, Arabów, a teraz przez turystów, którzy co roku tłumnie odwiedzają Hiszpanię. Mówiąc jednak poważnie, dzięki temu nasz język wzbogacił się o słowa i pojęcia pochodzące od dawnych okupantów.
Rzeczywiście jesteśmy jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych na świecie, ale nasze atrakcje nie ograniczają się tylko do słońca i plaży, wielkim zainteresowaniem cieszy się nasze dziedzictwo artystyczne i kulturowe, zajmujemy drugie miejsce na świecie wśród krajów o największej liczbie zabytków wpisanych na listę dziedzictwa światowego UNESCO.
Idąc za ciosem: z czym Hiszpanom kojarzy się Polska? Czy Pana wyobrażenia o naszym kraju uległy zmianie po objęciu funkcji ambasadora?
- Polska i Hiszpania leżą na dwóch przeciwległych krańcach Europy, a granice obu państw stanowią jednocześnie granice Unii Europejskiej. Oba kraje mają podobną historię, oba były najeżdżane i okupowane. W podobny również sposób radziły sobie z okupacją. Zarówno Hiszpanie, jak i Polacy potrafili wykorzystać te trudne czasy dla wzbogacenia własnej kultury i języka, a także przeżyć okupacje i okresy zawieruchy politycznej w sposób elegancki i inteligentny. Polska, podobnie jak Hiszpania, ma bardzo bogaty język i wspaniałą kulturę.
Instytut Cervantesa należy do największych tego typu instytucji w Europie i do najszybciej rozwijających się na świecie. Polacy, wśród których nie brak uzdolnionych lingwistów, chętnie uczą się języka hiszpańskiego, który jest językiem oficjalnym aż w 20 krajach na świecie.
Co roku około 420 tys. turystów hiszpańskich przyjeżdża do Polski i 700 tys. Polaków odwiedza Hiszpanię. W związku z tym można powiedzieć, że istnieje obustronne zainteresowanie.
Praca Ambasady Hiszpanii w Warszawie polega na upowszechnianiu wiedzy o Hiszpanii w Polsce i vice versa. Profesjonalnie przygotowani pracownicy ambasady organizują imprezy, a ambasada obejmuje patronatem wiele wydarzeń, których celem jest wypełnienie tej misji. Są to konferencje, festiwale filmowe i dwustronne fora przedsiębiorczości.
Zimą pokrywa śnieżna ujednolica krajobraz Polski, ale to wrażenie jest bardzo złudne. Gdy pomieszka się w Polsce dłużej, kraj ten zaczyna zadziwiać bogactwem i różnorodnością. Społeczeństwo także jest bardzo zróżnicowane i właściwie można mówić o czterech Polskach: miejskiej, wiejskiej, inteligenckiej i przemysłowej. Nie można dobrze poznać tego kraju w rok, a tak złożonego społeczeństwa opisać w jednym zdaniu. Cieszę się, że jeszcze tak wiele zostało mi do odkrycia.
Jaki jest ambasador Fabregas prywatnie? Jakim zajęciom z lubością oddaje się Pan w czasie wolnym, choć pewnie nie jest go zbyt dużo?
- Rzeczywiście, w tym półroczu prezydencji hiszpańskiej nie mam zbyt wiele wolnego czasu, pracuję nawet po 14 godzin dziennie. Gdy tylko mogę, uprawiam sport, chętnie też chodzę do opery w Warszawie, która jest lepsza od wielu tego typu instytucji w innych miastach europejskich i ma bardzo bogaty repertuar.
Rozmawiała Justyna Franczuk |