 Polacy są ciepli i życzliwi
Moje wrażenia z Polski, a przede wszystkim dotyczące ludzi, były prawie zawsze bardzo pozytywne. Zaskoczyło mnie tylko to, że jest tu jeszcze lepiej, niż się spodziewałem
Rozmawia JUSTYNA FRANCZUK
Pierwszego lipca rozpoczęła się szwedzka prezydencja w Unii Europejskiej. Jakie są jej główne założenia?
- Nasze dwa najważniejsze założenia to jak najbardziej skuteczne zwalczanie kryzysu gospodarczego oraz zmobilizowanie Unii do skutecznego przygotowania się do globalnej konferencji klimatycznej w grudniu w Kopenhadze. Sukces UE w tych dwóch dziedzinach stanowić będzie o przyszłości naszych dzieci i wnuków.
Innymi priorytetami są, po pierwsze, lansowanie zupełnie nowego rodzaju regionalnej strategii rozwojowej dla krajów UE w Regionie Morza Bałtyckiego - prawdopodobnie powstaną w przyszłości podobne strategie dla innych regionów unijnych. Po drugie: przyjęcie nowego programu współpracy UE w dziedzinie prawnej. Po trzecie - skonkretyzowanie i wdrożenie polsko-szwedzkiej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego, a po czwarte utrzymanie tempa w procesie rozszerzenia Unii.
Podczas niedawnej konferencji prasowej wspomniał Pan, że Państwa prezydencja będzie "otwarta" na obywateli. Co kryje się pod tą deklaracją?
- Przede wszystkim kryje się za tym przekonanie, że jeśli chcemy umocnić zaufanie obywateli do UE, to wszystkie poczynania Unii muszą być jak najbardziej transparentne i dostępne, zarówno dla mediów jak i dla obywateli. Konkretnie możemy realizować tę chęć chociażby poprzez ułatwienie dostępu do dokumentów. Jako kraj przewodniczący, Szwecja chce podać własne przykłady tego, jak można zwiększyć otwartość w codziennej pracy. Strona internetowa naszej prezydencji - www.se2009.eu - jest jednym z takich przykładów.
Jak ocenia Pan stosunki szwedzko-polskie oraz współpracę między naszymi krajami?
- Stosunki szwedzko-polskie są znakomite na wszystkich poziomach. Nasze rządy współpracują blisko w wielu dziedzinach, a zwłaszcza w ramach współpracy europejskiej. Wyraźnym przykładem tego jest nasza wspólna inicjatywa Partnerstwa Wschodniego. Polska będzie pierwszym po Szwecji krajem bałtyckim przewodniczącym Unii, więc współpracujemy blisko w strategii dla Morza Bałtyckiego. Razem walczymy przeciwko protekcjonizmowi, o dalsze rozszerzenie i w wielu innych sprawach. W ostatnich latach bardzo dobrze rozwijały się nasze stosunki handlowe i szwedzkie przedsiębiorstwa należą do największych inwestorów w Polsce.
Ambasadorem w naszym kraju jest Pan od 2008 roku. Czy wcześniej był Pan już w Polsce? Jeśli nie, to pewnie miał Pan jakieś wyobrażenia o naszym kraju. Czy pokryły się one z rzeczywistością?
- Już wcześniej wiele razy odwiedzałem Polskę i przez kilka lat zajmowałem się w Sztokholmie tematyką polską i środkowoeuropejską. Moje wrażenia z Polski, a przede wszystkim dotyczące ludzi, były prawie zawsze bardzo pozytywne. Z tego właśnie powodu objęcie placówki w Warszawie było moim ogromnym marzeniem. Zaskoczyło mnie tylko to, że jest tu jeszcze lepiej, niż się spodziewałem. Zwłaszcza autentyczne ciepło i życzliwość Polaków sprawiają, że cudzoziemiec łatwo się aklimatyzuje i czuje się w Polsce dobrze.
I na koniec w kilku słowach proszę zachęcić naszych czytelników do odwiedzenia Szwecji.
- Istnieje wiele dobrych powodów. W różnych częściach naszego wydłużonego kraju mamy egzotyczną dla Polaków przyrodę. Mamy wiele ciekawych miast o bogatym życiu kulturalnym i rozrywkowym oraz szereg interesujących festiwali muzycznych w całym kraju. Przesiębiorcom oferujemy wiele technicznych rozwiązań i produktów, ale sami też jesteśmy potencjalnymi importerami i partnerami handlowymi. Łatwo dostać się do Szwecji i samolotem, i promem. Tak samo jak złotówka, staniała także szwedzka korona. W porównaniu z wieloma innymi krajami europejskimi Szwecja jest naprawdę tańsza. |