Ekskluzywny magazyn - Ważne wydarzenia

Strona głównaO VIPieRedakcjaReklamaMapa stronyWydawnictwo

  

Rozmowy VIPa
Ambasadorzy
Podróże VIPa
Styl VIPa
Gadżety VIPa
Auto dla VIPa
Okiem VIPa

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter Magazynu VIP, wpisz swój adres e-mail:
  

Zobacz, jak wygląda VIP

IZABELA ŁAPIŃSKA - Cesarzowa detalu


Wszystko zaczęło się od jednego spojrzenia. Dziś Paryż leży u jej stóp, a jej kreacje noszą sławne Polki. Kim jest skromna tak świadoma kobiecości w swych kreacjach projektantka z Suwałk? Przede wszystkim wrażliwą kobietą i wirtuozem kobiecości we własnym stylu. Mówią o niej: "Ta, której wszystko się udaje". A ona... słucha, co jej w duszy gra

Rozmawia JOANNA ZAWISZA

Izo, serdecznie gratuluję trafnej inspiracji. Porozmawiajmy zatem o tym, jak narodził się Twój Ślimak... Niewielkie stworzonko, dzięki któremu masz dziś Paryż u swych stóp.
- Oglądając kiedyś wystawę Włodzimierza Szpingera, zauważyłam, że ma on w każdym swoim obrazie malutkiego ślimaka. Ślimak był tam czasami człowieczkiem, innym razem zwierzątkiem, niekiedy chmurką? Pomyślałam sobie, że jest mi to bliskie, i że to dla mnie dobry pretekst, gdyż zawsze szukam detalu do moich kostiumów, płaszczy, sukienek. Ten mój ślimak właśnie tak wyrósł.

Wygląda na to, że zamiłowanie do sztuki, do mozolnej ślimaczej pracy, a także uwielbienie do szczegółów połączyły artystę malarza i artystkę projektantkę.
- Kreacjami maluję obrazy kobiet. Malarskość jest mi bliska. Pewnie dlatego wizyta w pewnej galerii sztuki i pewien obraz, który przedstawia ślimaka oświadczającego się cesarzowej, nie mogły zostać bez oddźwięku w mojej twórczości. Emocje i natchnienie są dla mnie kluczem. Nigdy nie determinowały mnie chwilowe trendy, ale twórcze poszukiwanie. Wrażliwość na styl i radość projektowania wyniosłam z domu rodzinnego, dzięki babci Walerii, doskonałej krawcowej.

Nosisz miano "kreatorki prawdziwej kobiecości".
- Najchętniej wyrzuciłabym z wszystkich szaf kobiet spodnie i ubrałabym je w sukienki. Taki plan realizuję również wobec Agnieszki Wagner - znanej polskiej aktorki, mojej muzy i przyjaciółki, która towarzyszyła mi podczas paryskiej podróży. Strategiczne działanie przynosi skutek. Kiedyś, po tym jak zobaczyłam ją na okładce jednego z pism, marzyłam o tym, by była moją muzą. Była i jest dla mnie sentencją kobiecości. Kobieta to kobiecość. Poprzez swoje kreacje chciałabym nadać kobietom charakterystyczny, im właściwy rytm chodzenia, bo kobieta to dla mnie przede wszystkim poruszanie się. Wtedy kobieta jakby płynie, a suknie czy spódnice pięknie to podkreślają. Całość daje pewien wyraz.

Twoje podejście do projektów doceniają, oprócz Agnieszki Wagner, także inne znamienite aktorki polskiej sceny, m.in. Małgorzata Foremniak czy Jolanta Fraszyńska. Są to za każdym razem wrażliwe kobiety z charakterem. Osobowości. Opowiedz, jak ci się z nimi współpracuje, gdzie jest Wasza wspólna nuta?
- Przede wszystkim muszę kobietę pokochać, żeby stworzyć dla niej kreacje. "Czuję" wszystkie aktorki, które ubieram. Kluczem jest poznanie siebie, aby dobrać stroje trafnie pod daną osobowość, zawsze inną, wyjątkową. Wtedy wszystko współgra jak współgrać powinno. Jest "trafione", a nie tylko dedykowane.

Tym razem Twoja kolekcja to odejście od tej lekkiej ozłoconej kobiecości w odcieniach écru i beżu, w zalotnych liniach materiałów, którą preferowałaś dotychczas, m.in. w stylizacjach do wielu sesji zdjęciowych na rzecz kobiecości pod osłoną płaszcza. Jaka forma stylu jest Ci bliższa - czy ta nowa, właśnie zaprezentowana, czy może ta skierowana ku kobiecości zwiewnej, delikatniejszej?
- Myślę, że zawsze i przede wszystkim jest mi bliska kobiecość, kobiecość i kobiecość. Na wiosnę zdecydowanie delikatniejsza. Chciałabym, żeby kobieta miała blask, była wiosenna, lekka, subtelna, z promieniem światła i słońca, które jest złotem. W kolekcji na jesień i zimę kobieta będzie pod płaszczem, ale płaszcz również musi być kobiecy. W kolekcji jesienno-zimowej 2009/2010 dominują płaszcze i sukienki. Jest tylko jedna para spodni. Ciemną kolorystykę strojów rozjaśniają cieniowane rajstopy oraz chabrowe lub wężowe sandałki na wysokich obcasach. Postawiłam na detale: srebrno malowane klamry, ręcznie robione ślimaczki. To wszystko jest takie słodkie i małe - w wielkich, ciężkich formach, jakimi są zimowe płaszcze, to zestawienie dodaje do obrazu całości kobiecość i odrobinę pikanterii.

Podczas Paryskiego Tygodnia Mody Twoja kolekcja została przyjęta z bardzo dużym uznaniem i aplauzem paryskich elit. Powiedz, co to dla Ciebie znaczy.
- To znaczy, że otworzyłam sobie pewne wrota. Przyznaję, że to było dla mnie bardzo krępujące, wystąpić przed publicznością francuską, w kraju, który po prostu modą się szczyci. Gdy francuska prasa pisze o mnie bardzo ciepło, jest to dla mnie dużym zaszczytem i wyróżnieniem. W Paryżu na pokazie były też dziennikarki z "Vogue'a", "Marie Claire". Moimi kreacjami była zachwycona Mia Frei - gwiazda Luka Bessona. Pokaz odbył się w bardzo prestiżowym miejscu - hotelu Le Moris, oddalonym zaledwie o 300 metrów od Luwru. Tam zaczynał swoją modową historię Cristobal Balenciaga, tam pokazywali swoje kolekcje inni wielcy kreatorzy. Francuzi zainteresowali się, kto tym razem wybrał tak nietypowe, wspaniale miejsce do pokazania swojej kolekcji. Moje zaproszenia były wypisywane ręcznie przez kaligrafa, który całe życie tę dziedzinę studiował. Zadbałam o każdy szczegół kolekcji i jej oprawy. Może właśnie dlatego się udało.

Więc butik w Paryżu?
- Butik w Paryżu to jest duża inwestycja, więc myślę, że w przyszłym roku.

- Jak sądzisz, gdzie lepiej będziesz się czuła ze swoja twórczością: pośród mediów i odbiorców francuskich czy polskich ? Kolekcja jest specyficzna?
- Jestem 100-procentową Polką i kocham Polskę. Zawsze tu będę pokazywała swoje stroje. Polki są konserwatywne, lubią czernie, szarości, więc życzę im więcej odwagi. Nie chciałabym, żeby były ślepo zapatrzone w trendy, które nie zawsze pasują każdej kobiecie. Chciałabym zachęcić je do poszukiwań tego, co wpisze się w ich osobowość. Polska to jest dla mnie szczególny, wspaniały kraj. Ale nie boję się pokazywać swoich prac za granicą, bo tworzę z mojego wnętrza. Nie inspiruję się innymi kolekcjami światowych projektantów, choć bardzo ich cenię. Tworzę coś, co mi w duszy gra. Cieszę się, że mocno zagrało także w duszach modowej Francji. Ale mój pierwszy butik będzie w Polsce. Już niebawem.

Paryż uśmiechnął się do Ciebie po raz kolejny. Po pokazie, jako jedyna polska projektantka, obok Domu Mody Louis Vuitton i Chantal Thomas, zostałaś zaproszona do wzięcia udziału w akcji charytatywnej fundacji "Różowe Fartuchy"
- Było to dla mnie duże zaskoczenie. Duża radość. Myślę o kolejnym pokazie w Paryżu, ale nie czuję, że to już podbój świata. Udało się i zobaczymy, co będzie dalej.


Magazyn VIP to: Ekskluzywne czasopismo, kluby, marki, samochody | Elegancja | Ludzie biznesu | Luksusowy magazyn | Moda gwiazd Podróże artykuły |
Polskie gwiazdy | Profesjonalne salony urody | Relacje z podróży | Stylowe wyposażenie | Światowe sławy | Turystyka i rekreacja
Copyright by VIP Polityka, Biznes, Fakty (c) 2006 - Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Vega Internet Studio
Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.