Ekskluzywny magazyn - Ważne wydarzenia

Strona głównaO VIPieRedakcjaReklamaMapa stronyWydawnictwo

  

Rozmowy VIPa
Ambasadorzy
Podróże VIPa
Styl VIPa
Gadżety VIPa
Auto dla VIPa
Okiem VIPa

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter Magazynu VIP, wpisz swój adres e-mail:
  

Zobacz, jak wygląda VIP

"Siódemka" pełna doznań


Arkadiusz Michlewicz

Samochody bawarskiej marki zawsze ustanawiały standardy wśród luksusowych pojazdów. Ale, jak w każdym koncernie samochodowym, zdarzały się też potyczki, które na szczęście nie wpłynęły negatywnie na wizerunek firmy. Bo jak mówi Andrzej Wirth, jeden ze współczesnych aforystów: "klasyk zawsze ma rację, nawet jeśli błądzi". Czyż seria 7 nie jest klasykiem wśród limuzyn? Czy nie jest klasą samą w sobie? Jest

Tym razem zespół projektowy BMW, zanim przysiadł do stworzenia nowej serii "7", przeanalizował wszelkie stylistyczne wpadki z poprzedniej generacji. Pamiętano bardzo dobrze o deszczu krytyki dotyczącym zarówno "ociekających" reflektorów, jak i niefortunnie zaprojektowanej tylnej części nadwozia, które niemiecki koncern dość szybko poprawił, wykonując na modelu face lifting. Pierwszorzędnie zajęto się wspomnianymi reflektorami, a przy okazji zabiegów kosmetycznych delikatnie zmieniono jeszcze kilka elementów. Jakby nie patrzeć, było warto. Samochód zyskał nie tylko na lepszym wizerunku, ale również na przychylności większego grona nabywców. Lecz kiedy jeden zespół opracowywał stylistyczne poprawki, drugi team inżynierów pracował nad zupełnie nową, zdecydowanie odmienioną, kolejną generacją "7". Pozbawioną wszelkich mankamentów stylistycznych. Teraz auto może się podobać. Mimo, że jest to limuzyna, posiada zwarte i dynamiczne kształty. W zasadzie nowa "7" nawiązuje stylistyką do współczesnych modeli BMW z niższej serii. Choć model ma okazałe gabaryty, sposób w jaki został zaprojektowany pozwala stwierdzić, że auto jest naprawdę zgrabne. Przednia część nadwozia ma delikatne przetłoczenia idealnie współgrające z charakterystycznymi dla BMW nerkami, czyli atrapą chłodnicy. To sprawia, że z auta wręcz tryska elegancją.

Lepszy design

Jak na limuzynę przystało, seria 7 wyróżnia się niebanalnym wnętrzem, w którym króluje przepych tworzący niepowtarzalną atmosferę. Deska rozdzielcza zyskała nie tyle nowoczesne kształty, co upiększono ją designerskimi smaczkami. Tarczę prędkościomierza oraz obrotomierza wkomponowano w czarny panel. Po ich bokach umieszczono małe tarcze informujące o temperaturze oleju oraz poziomie paliwa. Całość tworzy efekt 2 przewróconych ósemek. W centralnej części deski zainstalowano 7,5-calowy monitor LCD połączony z komputerem pokładowym, klimatyzacją oraz systemem audio video. Sterujemy nimi za pomocą joysticka umieszczonego na tunelu środkowym, tuż obok dźwigni 6-stopniowej automatyczno-sekwencyjnej skrzyni biegów. Widać, że styliści nie zapomnieli o sztuce dobrego przyprawiania, a raczej łączenia poszczególnych elementów wnętrza. Dlatego deska rozdzielcza składa się jakby z 2 różnego rodzaju materiałów. Jej górna część jest obszyta wysokiej jakości skórą, a dolna wykonana z tworzywa. Jako łącznik między nimi zastosowano szlachetne drewno Fineline o wysokim połysku, które również użyto na tunelu środkowym oraz boczkach drzwi. A więc kierowca i pasażerowie podróżujący nowym BMW 7 odczuwają luksus niemal w każdym calu. Bo jakby nie patrzeć, od zawsze był on domeną serii 7.

Moc i blokada

Auto, poprzez długość nadwozia, wynoszącą ponad 5 m, gwarantuje całej piątce podróżników komfort i 500-litrową pojemność bagażnika przydatną na ekwipunek zabierany podczas urlopowych wyjazdów. Nie tylko kierowca, lecz także pasażerowie mają do dyspozycji elektryczną regulację siedzeń, co zdecydowanie daje możliwości przyjęcia wygodnej pozycji podczas jazdy. Bawarski koncern oprócz komfortu zadbał również o bogatą ofertę jednostek napędowych przeznaczonych dla serii 7. Pod maską naszego modelu zamontowano 4,4-litrowy silnik benzynowy o mocy 407 KM, który w połączeniu ze wspomnianą 6-stopniową automatyczną skrzynią biegów rozpędza 2-tonową limuzynę w zaledwie 5,2 sekundy do setki. BMW nawet w tym przypadku poddało się dżentelmeńskiej umowie i oferuje swoją limuzynę z elektroniczną blokadą zezwalającą na osiągnięcie prędkości maksymalnej 250 km/h, czego np. nie stosuje Porsche. Pocieszeniem może być fakt, że nie mamy w Polsce dróg, aby osiągać takie prędkości, więc nie trzeba mieć za złe koncernowi inwigilowania w nasze umiejętności czy też możliwości. A więc dbanie o nasze bezpieczeństwo ponad wszystko. Dlatego w podstawowym wyposażeniu serii 7 znajdziemy nie tylko szereg elektronicznych systemów antypoślizgowych, lecz także całe mnóstwo poduszek powietrznych chroniących nas przed ewentualną kolizją. Mamy więc zagwarantowany luksus, pod maską wspaniale brzmiące V8, idealnie zestrojone zawieszenie oraz jeden z najbardziej precyzyjnych układów kierowniczych. Cena? Przecież to tylko 100 tys. euro.


Magazyn VIP to: Ekskluzywne czasopismo, kluby, marki, samochody | Elegancja | Ludzie biznesu | Luksusowy magazyn | Moda gwiazd Podróże artykuły |
Polskie gwiazdy | Profesjonalne salony urody | Relacje z podróży | Stylowe wyposażenie | Światowe sławy | Turystyka i rekreacja
Copyright by VIP Polityka, Biznes, Fakty (c) 2006 - Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Vega Internet Studio
Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.