 Moda na tworzenie sedanów w wersji coupe zatacza coraz większe kręgi, bo jak się okazuje, dla koncernów jest to wspaniały sposób na poszerzenie oferty modelowej przy niewielkich nakładach finansowych. Volkswagen poszedł tym śladem. Inżynierowie rozciągnęli, rozszerzyli, obniżyli i... ze zwykłego Passata B6 powstało piękne coupe
Czesław Matracki
Zabieg nie tylko uatrakcyjnił ofertę marki, lecz także podbił serca tych, którzy czekali na coś wyjątkowego ze strony Volkswagena. Niemieccy inżynierowie pokazali, że nawet w dziedzinie tworzenia aut o charakterze sportowym mają spore doświadczenie. Ale w rzeczywistości nikt nie wie, czym podyktowane zostało stworzenie Passata CC. Większość dziennikarzy motoryzacyjnych mówi wprost - chodziło o zazdrość wywołaną przez Mercedesa, który stworzył, a później zaoferował klientom drapieżnego CLS-a. Jednak marketingowcy mówią, że chodziło o chęć zaoferowania czegoś nowego. Takim oto sposobem wyszedł Passat CC, mający, de facto wiele wspólnego z wersją B6. Tak w przybliżeniu około 60 procent.
Nowa odmiana Passata zwraca uwagę swoją urodą, co sprawia, że staje się bardzo widoczna wśród nowości motoryzacyjnych. Przednią i tylną część nadwozia wyciągnięto i obniżono. To oczywiście wpłynęło na wymiary CC. Model jest dłuższe od modelu B6 o ponad 3 centymetry, szerszy o 3,6 cm i niższy aż o 5 cm. Dzięki temu sylwetka sportowej odmiany Passata zyskała niezykle dynamiczne i drapieżne kształty. W relacji samochód-kierowca my jesteśmy ofiarą bestii. Pochłonięci i bezbronni na piękno niemieckiego coupe, którego natychmiast chcemy skosztować.
Skrót CC
Wnętrze zaskakuje bogactwem wyposażenia standardowego oraz wysokiej jakości materiałami wykończeniowymi. Obok multifunkcyjnej kierownicy auto doposażono w system nawigacji satelitarnej oraz komputer pokładowy. A więc wiekszością funkcji możemy sterować z koła kierownicy oraz panelu dotykowego, umieszczonego centralnie na kokpicie. Zawiadywanie każdym z urządzeń jest niezwykle intuicyjne. Nawet obsługa klimatyzacji jest banalnie prosta. Każda próba regulacji temperaturą i ustawieniami jest wyświetlana również na dotykowym panelu LCD. W zasadzie stylistyka wnętrza CC to doskonałe połączenie elegancji przyozdobionej elementami charakterystycznymi dla aut sportowych. To nie tylko wysoka jakość spasowania każdego z elementów, lecz także przyjemność prowadzenia.
Wjeżdżając na lokalną drogę, możemy przeprowadzić dokładny egazmin CC. Passat nie ma sztywnego zawieszenia, jak przystało na sportowy samochód. I tak być powinno, bo dwie litery w nazwie modelu oznaczają Comfort Coupe. Czyli sportowa stylistyka i komfortowe zawieszenie. Nic nie stuka, nie puka i nie skrzypi. Tak wygląda ideał samochodu coupe po niemiecku, w którym inżynierowie zadbali nawet o dobre wyciszenie kabiny.
Kilka w jednym
Nawet gdy zdecydujemy się na wersję wyposażoną w głośnego 2-litrowego diesla, to wnętrze doskonale odizoluje nas od hałasu wydobywanego przez jednostkę na zewnątrz. Może nie wszystkim będzie pasować fakt, że CC jest 4-miejscowy, ale za to posiada ogromny jak na tę klasę bagażnik, którego pojemność wynosi aż 535 litrów. W segmencie coupe większośc samochodów charakteryzuje mała pakowność. A tutaj? Proszę bardzo. Mistrzostwo świata. Co prawda wysoki próg załadunkowy oraz wąski wkład ograniczają gabaryty naszych bagaży, jednak pojemność jest pojemnością i CC króluje w tej dziedzinie. W zasadzie Passat CC pełni jakby funkcję kilku aut w jednym. Spełni oczekiwania osoby ceniącej sportowe doznania, komfort i praktyczność. Jeśli 4-osobowa rodzina zechce wyruszyć w daleką trasę, bez problemu zmieści bagaże, a komfortowe zawieszenie pozwoli jej wygodnie przemierzyć nawet kilkusetkilometrową trasę. Będzie nie tylko przyjemnie, lecz także oszczędnie. W przypadku 140-konnej jednostki wysokoprężnej średnie zużycie paliwa wyniesie zaledwie 6,5-7 litrów oleju napędowego na 100 km w cyklu mieszanym. Osiągi również zadowolą wybrednego kierowcę. Zaledwie 9,8 sekundy do setki i prędkość maksymalna 213 km/h. Cena? Niewygórowana, bo za diesla w najtańszej wersji zapłacimy około 110 tysięcy złotych. Tak wiele za rozsądną cenę.  |