 Minęło wiele lat od dnia, w którym pierwszy raz postawiłem nogę na rozkołysanym pokładzie. Miałem wtedy może pięć lat i byłem zachwycony obserwowaniem opuszczającego się dachu sterówki okrętu białej floty, który przechodził przez śluzę. Wiele lat później podobną radość sprawił mi widok wbudowanej dwupalnikowej kuchenki i chemicznej toalety na niewielkim jachcie żaglowym. Jeżeli spojrzymy na dzisiejsze jachty, wyposażone w sale kinowe, salony urody i lądowiska dla helikopterów, moje małe radości nie zadowoliłyby nawet szarej obsługi tych jednostek
Arek Rejs
Człowiek ma to do siebie, że musi wszystko w jakiś sposób poszufladkować i sklasyfikować, dlatego świat łodzi, podobnie jak samochodów, podzielono na różne typy, rodzaje i style, w zależności od ich przeznaczenia, wielkości i wielu innych czynników. W ostatnim numerze starałem się przybliżyć główne szufladki jachtowej kartoteki, zabrakło mi jednak miejsca, by rozpisać się o dosyć młodym i szczególnym dziale jachtów jakim są Super Jachty. Super Jacht to nie tylko określenie jachtu, który jakoś szczególnie wzbudził nasz zachwyt, to łodzie, które muszą spełniać pewne ścisłe kryteria, a o zaklasyfikowanie do grona producentów Super Jachtów walczy wiele stoczni. Przynależność do tego towarzystwa to nie tylko prestiż, lecz także wymierne korzyści oraz obowiązki wobec The International Superyacht Society i oczywiście niezwykle wymagającego klienta.
Jachty o super standardzie
Określenie Super Jachtów powstało na początku XX wieku. Konstruktorzy zaczęli budować duże, luksusowe i bogato wyposażone jachty przeznaczone wyłącznie na prywatny użytek. Nawet ówczesnych milionerów nie zawsze było stać na budowę takiej jednostki od podstaw, dlatego często do ich budowy wykorzystywane były kadłuby wycofanych ze służby wojskowej okrętów. Na początku były to łodzie używane wyłącznie przez rządy bogatych państw. Wraz ze wzrostem stopy życiowej coraz więcej dobrze usytuowanych klientów indywidualnych zaczęło wyrażać zainteresowanie posiadaniem luksusowej rezydencji także na wodzie. Przez ostatnie 20 lat liczba posiadaczy Super Jachtów i ich konstruktorów wzrosła tak znacznie, że powstało stowarzyszenie zajmujące się szkoleniem załóg, pomocą serwisową i obsługą czarterów.
Co to jest właściwie Super Jacht? Czas na krótką charakterystykę. Nie każda większa jednostka to Super Jacht, potrzebne jest jeszcze jego odpowiednio bogate wyposażenie. Najmniejsze jednostki to kadłuby o długości nie mniejszej niż 23 metry. Coraz częściej jednak można spotkać mniejsze konstrukcje, spełniające pozostałe wygórowane kryteria, dzięki czemu także one mogą pretendować do przyjęcia do tego ekskluzywnego towarzystwa. Nieprzekraczalnym wymogiem stawianym temu typowi łodzi jest liczba pokładów - musi być ich minimum 3, z kajutami, w których w komfortowych warunkach można zakwaterować 10-12 gości. Kolejny warunek to wygodne kajuty także dla obsługi jachtu. Okrętu nie prowadzi jego właściciel, od tego jest specjalnie przeszkolona, sowicie opłacana załoga. Oczywiście standardem są: oddzielnie regulowana dla każdego pomieszczenia klimatyzacja, plazmowe odbiorniki tv, Internet, telewizja satelitarna i pełne wyposażenie sanitarne z oddzielnymi kabinami prysznicowymi dla każdej kajuty. Nie powinien nas też zaskoczyć basen z jacuzzi na górnym pokładzie i minigaraż na rufie łodzi, w którym przechowywany jest skuter wodny, niewielka motorówka lub żaglówka. Na większych jachtach, tych powyżej 50 metrów długości, znajdzie się także miejsce na: lądowisko helikoptera, saunę, salon piękności z masażami i centrum medycznym, wewnętrzny basen, kino, dyskotekę, bibliotekę i prywatny bar, a także salę konferencyjną i specjalną część jachtu przeznaczoną wyłącznie dla wyjątkowych gości. Bardziej ekstrawaganccy armatorzy potrafią sobie zażyczyć zbudowanie na łodzi hangaru z miniłodzią podwodną lub wyrzutnię rakiet.
Pływające miliony
Wśród producentów Super Jachtów i ich portów macierzystych przez wiele lat dominowały Stany Zjednoczone, ale przez ostatnie kilka lat Europa także przypomina o swoich prawach do oceanów i pokazuje Amerykanom, że bogata morska tradycja Starego Kontynentu nie zaginęła. Obecnie jedne z najpiękniejszych jednostek tej klasy można zobaczyć w wielu portach Morza Śródziemnego, prym wiedzie Lazurowe Wybrzeże ze słynnymi Saint-Tropez, Cannes, Monako. Coraz częściej Super Jachty można zobaczyć także na północnych wybrzeżach kontynentu. To na pewno spora zasługa niemieckiej stoczni Lurssen z Bremen, konstruktora między innymi jachtu Pelorus, należącego do rosyjskiego bilionera, właściciela londyńskiego klubu sportowego Chelsea FC, Romana Abramowicza. Nie tak dawno można było podziwiać ten jacht, otoczony osiłkami z ochrony, w porcie w Sztokholmie.
Inne europejskie stocznie, słynące z budowy Super Jachtów, to: włoskie Ferretti Group, Azimut - Benetti i holenderska Feadship. Do grona europejskich konstruktorów wysokiej klasy jachtów chce także przystąpić stocznia Sunreef z Gdańska, produkująca luksusowe katamarany. W czerwcu zwodowano tam pierwszy 20-metrowy katamaran motorowy zbudowany na indywidualne zamówienie francuskiego żeglarza i podróżnika Laurenta Bourgnon, który wyrusza nim w rodzinną wyprawę dookoła świata. Obecnie w stoczni trwa budowa jednego z największych na świecie katamaranów, 31-metrowej aluminiowej jednostki, na której będzie funkcjonowała prywatna szkoła pod żaglami. Ceny tych łodzi owiane są tajemnicą i ustalane indywidualnie dla każdego klienta, w zależności od sposobu wykończenia wnętrz, bogactwa wyposażenia, rodzaju napędu.
Wartość tych jednostek bardzo często wielokrotnie przewyższa wartość lądowych posiadłości ich właścicieli, dlatego by odciążyć swój delikatnie nadszarpnięty budżet armatorzy decydują się na oddawanie Super Jachtów w czarter. Najczęściej właściciel spędza na pokładzie 2-3 miesiące w roku. Roczne koszty utrzymania takiego jachtu często sięgają jego wartości, nawet gdy przez pozostałą część roku stoi on zacumowany w porcie. Paliwo to tylko niewielka cząstka całkowitych kosztów. Należy doliczyć: ubezpieczenia, załogę, koszty konserwacji i, co bardzo ważne, ekskluzywne miejsce w modnym porcie. Czarter staje się wtedy bardzo korzystną opcją, ułatwiającą utrzymanie łodzi w dobrej kondycji. Jacht sam zarabia na swoje utrzymanie, a każdy kto chciałby zobaczyć, jak wygląda życie na takiej jednostce bez konieczności jego kupna, może poczuć się chociaż przez parę dni armatorem Super Jachtu. Wynajmowaniem tych jednostek zajmują się wyspecjalizowane agencje, które załatwiają wszystkie formalności niezbędne do wyruszenia w podróż. Nie jest to oczywiście tania impreza, bo ceny zaczynają się od 10000 euro za tydzień plus koszty i opłacenie załogi, ale biorąc pod uwagę cenę jednostki, to tydzień na Karaibach na łodzi arabskiego szejka to prawie darmo. Może to zabrzmi jeszcze bardziej nieprawdopodobnie jak Super Jachty z Gdańska, ale w Polsce także można wyczarterować taką ekskluzywną jednostkę w dowolnie wybranym zakątku świata. Cóż może być przyjemniejszego, jak nie podpisanie lukratywnej umowy gdzieś przy wybrzeżach Fidżi?
Do niedawna nie określano górnej granicy, na której kończyło się określenie Super Jachtu, ale ostatnio konstruuje się coraz więcej prywatnych łodzi, których długość przekracza nawet 100 metrów. Stąd powstała potrzeba stworzenia jeszcze wyższej półki w "regale jachtów". Na razie są to umowne, nierejestrowane nazwy i dotyczą Super Jachtów najwyższej klasy, zostały one określone mianem Mega Jachtów. Świat pędzi jednak z zawrotną prędkością i ledwie zaczęła raczkować grupa Meg Jachtów, już zaczęły powstawać łodzie odznaczające się wśród nich wyjątkowym luksusem. Trzeba było stworzyć jeszcze wyższy szczebel na tej drabinie komfortu, zarezerwowano dla nich nazwę Giga Jachtów. Ciekawy jestem, w co będą wyposażone najbardziej luksusowe, najbogatsze Giga Jachty i czy powstanie kolejne ich określenie, może Tera Jachty?
Fot. Arek Rejs/www.arekrejs.com 


|